Legenda jazzu zmarła w wieku 82 lat. Informacja o śmierci artysty pojawiła się w mediach społecznościowych, a żona Dorota Urbaniak żegnała męża wzruszającymi słowami. Przez ostatnie półtora roku Dorota pomagała mu zmagać się z ciężką chorobą, otaczając go troską i wsparciem. Ceremonia pogrzebowa odbyła się w Domu Pogrzebowym na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Rozpoczęła się przed godziną 13:00, a urna z prochami artysty została następnie złożona w Alei Zasłużonych.
Zobacz też: Pogrzeb Michała Urbaniaka. Wspaniałe pożegnanie 18 dni po śmierci wielkiego artysty
Biały saksofon, odznaczenie i tłum gwiazd. O pogrzebie Michała Urbaniaka mówi cała Polska
Środowisko muzyczne, przyjaciele oraz najbliższa rodzina przez kilkanaście dni przygotowywali się do ostatniego pożegnania artysty. W sieci pojawiło się mnóstwo poruszających wpisów i wspomnień fanów oraz kolegów z branży. Pisano wiele wzruszający słów, podkreślając ogromny wpływ Urbaniaka na rozwój jazzu w Polsce i na świecie.
Kilka godzin po informacji o śmierci ojca, jego córka opublikowała wzruszające zdjęcie z Michałem i krótki podpis: "Tatuś, kochamy Cię. Śpij z aniołami…". Post zdobył tysiące reakcji i komentarzy, a fani dzielili się osobistymi wspomnieniami i hołdem dla artysty.
Podczas pogrzebu sala żałobna wypełniła się rodziną, bliskimi i gwiazdami jazzu, w tym Urszulą Dudziak, Mikią Urbaniak i Krzesimirem Dębskim. Przy urnie ustawiono biały saksofon - symbol życia poświęconego muzyce, oraz odznaczenie państwowe, które przypominało o zasługach artysty dla kultury. Kolorowe zdjęcia, wielobarwna urna i tabliczka z napisem "Żył jak chciał" dopełniały wyjątkowej oprawy pożegnania.
Zobacz też: Wyjątkowy nekrolog Michała Urbaniaka. Wiadomo, co z pogrzebem artysty!
Zobacz naszą galerię: Symboliczna scena przy urnie wycisnęła łzy. Tak żegnano ikonę jazzu