Syn Ozzy'ego Osbourne'a wziął udział w urodzinach Donalda Trumpa. Po fali krytyki postanowił się wytłumaczyć

2026-06-19 15:05

Kilka dni temu odbyła się, głośno komentowana przez opinię publiczną na całym świecie, ogromna feta, zorganizowana z okazji przypadających na ten rok 80. urodzin Donalda Trumpa. Udział w niej wzięły rozmaite osobistości - w ich gronie niespodziewanie znalazł się syn Ozzy'ego Osbourne'a. Na Jacka Osbourne'a wylała się fala krytyki, z której postanowił się wytłumaczyć.

Uśmiechnięty Donald Trump za mównicą i selfie Jacka Osbourne'a z partnerką na tle tłumu podczas urodzin polityka. Więcej o udziale syna Ozzy'ego Osbourne'a w urodzinach Donalda Trumpa przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Gage Skidmore/Instagram - jackosbourne/ CC BY-SA 2.0

Pełniący obecnie drugą kadencję na stanowisku prezydenta Stanów Zjednoczonych Donald Trump dokładnie 14 czerwca świętował 80. urodziny. Polityk zorganizował z tej okazji wielką, uroczystą fetę, oczywiście w znajdującym się w Waszyngtonie Białym Domu. W jej ramach zorganizowano liczne atrakcje, spośród których największą była gala mieszanych sztuk walki. MMA rozgrywano w specjalnym ustawionym przed Białym Domem ringu, nad którym stanęła konstrukcja, nazwana The Clawn, czyli Szpon, która oświetlała walczących przed publicznością sportowców.

W gali udział wzięły rozmaite osobistości z całego świata, w tym Prezydent Polski, Karol Nawrocki. Okazało się, że pod Białym Domem zjawił się także... syn Ozzy'ego Osbourne'a. Jack Osbourne sam o tym poinformował wrzucając na swoje konta w mediach społecznościowych serię zdjęć, w tym jedno, przedstawiające z daleka salutującego Trumpa.

Ozzy Osbourne na ostatnim nagraniu przed śmiercią. Kelly Osbourne wrzuciła je na dwa dni przed odejściem artysty eska rock

Ozzy Osbourne na Osiedlu Przyjaźń. Wyjątkowy portret "Księcia Ciemności":

Gest mężczyzny okazał się być sporym szokiem dla jego obserwatorów. Ci świetnie zdają sobie sprawę z tego, że słynny "Książę Ciemności" nie był, delikatnie mówiąc, fanem obecnej głowy USA.

Na Jacka dość szybko spadła fala krytyki. Ta dotarła również do jego siostry. W reakcji na nią Kelly Osbourne zamieściła na swoim Intagram Stories (wpis nie jest już dostępny) krótką wiadomość, w której napisała: "Mamy tę samą rodzinę, ale niekoniecznie te same przekonania – i to jest w porządku".

Jack Osbourne odpowiada na krytykę

W końcu na tak liczne i głośne głosy krytyki postanowił odpowiedzieć także sam zainteresowany. Jack Osbourne wrzucił na swój kanał na YouTube wideo, w którym tłumaczy, co dokładnie nim kierowało, gdy zdecydował się wziąć udział w wydarzeniu, które jeszcze przed samym odbyciem się budziło kolosalne emocje.

Jack mówi, że postanowił pojawić się pod Białym Domem nie po to, aby w ten sposób okazać swoje poparcie dla Donalda Trumpa, ale tylko i wyłącznie dlatego, że chciał pooglądać walki MMA. Syn Ozzy'ego wyjaśnił, że sporty walki są jego pasją od najmłodszych lat, a on sam uczył się Tae Kwon Do i jiu jitsu. Jak mówi, gdy tylko dostał zaproszenie od Dana White'a, amerykańskiego promotora MMA, od razu wiedział, że z niego skorzysta. Jack stwierdził także, że jego zdaniem, tego typu wydarzenia powinny się odbywać pod Białym Domem zdecydowanie częściej.

Jack ostro odniósł się do tych osób, które wyzywały go w komentarzach, powołując się przy tym na jego nieżyjącego ojca. Opisał on nie do końca oczywiste poglądy polityczne swojego ojca, chociażby poparcie, jakim ten obdarzył swego czasu George'a W. Busha.

Byłem na imprezie wokół sportu, który jest moją wielką pasją i który jest częścią mojego życia, odkąd pamiętam. Więc pogódź się z tym. Przykro mi, że nie zostałeś zaproszony - kończy Jack Osbourne swoje oświadczenie.

Kelly Osbourne pokazała się publicznie i zaskoczyła wyglądem!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki