Szapołowska zszokowała wyznaniem! "To moje dziesiąte i ostatnie wcielenie"

2026-03-13 21:50

To wyznanie może zaskoczyć nawet największych fanów! Grażyna Szapołowska postanowiła odsłonić bardzo osobistą stronę swojego życia i opowiedziała o czymś, w co wierzy od lat. Aktorka twierdzi, że obecne życie nie jest jej pierwszym… ani nawet drugim. Według niej to już dziesiąte wcielenie i jednocześnie ostatnie. Co działo się wcześniej? Gwiazda ma swoje własne, bardzo niezwykłe wspomnienia.

Grażyna Szapołowska jest obecna od lat w polskim show-biznesie

Nazwisko Grażyny Szapołowskiej od dekad elektryzuje polski show-biznes. Aktorka zachwycała widzów w kultowych produkcjach, takich jak "Krótki film o miłości", "Pan Tadeusz" czy "Magnat". Każda jej rola wywoływała emocje, a sama gwiazda od lat buduje wizerunek jednej z najbardziej charyzmatycznych postaci polskiego kina.

Ostatnio znów zrobiło się o niej głośno, wszystko za sprawą filmu "Król dopalaczy", który właśnie trafił do kin. Przy okazji promocji produkcji aktorka udzieliła wywiadu, który błyskawicznie rozpalił internet. Zamiast o pracy zaczęła mówić o… poprzednich życiach.

Zobacz też: Czarna jak noc Szapołowska, chudziutka Aleksander i Niezgoda z torebką za kilkanaście tysięcy!

Szapołowska mówi, że to jej dziesiąte wcielenie

Grażyna Szapołowska nie kryje, że temat śmierci w ogóle jej nie przeraża. Według niej strach pojawia się głównie wtedy, gdy ludzie wierzą w wizję kary po śmierci. Ona sama patrzy na życie zupełnie inaczej, jest przekonana, że dusza nie znika, lecz przechodzi kolejne etapy.

Aktorka mówi wprost - to już jej dziesiąte wcielenie. Jak twierdzi, po tym życiu czeka ją już tylko spokój i przejście do czegoś, co nazywa nirwaną.

Skąd ta pewność? Gwiazda przywołuje niezwykłą historię sprzed lat. Podczas pracy przy filmie odwiedziła Syrię. Kiedy znalazła się w Damaszku i później w starożytnej Palmyrze, ogarnęło ją dziwne uczucie deja vu. Chodząc po skalnych przejściach i ruinach, miała wrażenie, że zna te miejsca od dawna.

Zobacz też: Grażyna Szapołowska w młodzieżowym wydaniu! Ale to Julia Pietrucha skradła wszystkie spojrzenia!

W pewnym momencie powiedziała nawet osobom z ekipy, że pod ziemią w pobliżu musi znajdować się jakaś ukryta przestrzeń. Gdy przewodnik usłyszał te słowa, podobno był w szoku, dokładnie w tym miejscu znajdował się luksusowy hotel ukryty w podziemiach. Aktorka podkreśla, że wcześniej nie miała żadnych informacji na ten temat.

To wydarzenie tylko utwierdziło ją w przekonaniu, że mogła kiedyś żyć w tamtym regionie świata. Jak sama mówi, czasami doświadcza też sytuacji, których nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć. Zdarza się, że czuje jakby, ktoś stał tuż obok niej, choć w rzeczywistości nikogo nie ma.

Jestem obecnie w swoim dziesiątym wcieleniu, ostatnim. Potem przechodzę do nirwany. W jednym z wcieleń na pewno żyłam w Syrii, w Damaszku. Pamiętam, jak kręciłam tam film "Zagon" z rosyjską ekipą. Chodziłam po wydrążonych w skałach przejściach i czułam się, jakbym znała te miejsca. Późnej pojechaliśmy do Palmyry. W pewnym momencie powiedziałam, że jestem pewna, że obok nas, w podziemiach coś jest. Człowiek, który nas oprowadzał, był w szoku. Zapytał, skąd to wiem. Okazało się, że znajduje się tam jeden z najpiękniejszych podziemnych hoteli na świecie. Nie miałam prawa tego wiedzieć, a jednak wiedziałam. Zupełnie tak, jakbym kiedyś tam była - powiedziała w rozmowie z Plejadą.

Zobacz też: Grażyna Szapołowska wrzuciła zdjęcie i się zaczęło. Jedni widzą Michelle Pfeiffer, inni kpią z „żelazka”

Zobacz naszą galerię: Szapołowska zszokowała wyznaniem! "To moje dziesiąte i ostatnie wcielenie"

Sonda
Czy Grażyna Szapołowska nadaje się na modelkę?
Grażyna Szapołowska jest bardzo blisko z Janem Klimentem. "Jesteśmy bliżej, niż pokazują"
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki