Krzysztof Materna największą popularność zdobył w latach 70. i 80., kiedy rozwijał karierę twórcy programów rozrywkowych. Przełomowym momentem okazała się jego współpraca z Wojciechem Mannem w TVP. Razem stworzyli kultowy program "Za chwilę dalszy ciąg programu", który na stałe zapisał się w historii polskiej satyry telewizyjnej.
Materna się nie oszczędzał
Zobacz też: Córka wielkiego gwiazdora błaga o pracę! A też występowała w telewizji
Równolegle Krzysztof Materna zaczął działać jako reżyser dużych wydarzeń telewizyjnych i festiwali muzycznych – m.in. w Opolu i Sopocie, gdzie odpowiadał za oprawę artystyczną koncertów. W kolejnych latach zajął się także produkcją reklam i działalnością w branży kreatywnej, prowadząc własne przedsięwzięcia producenckie.
"Martwię się, żeby umysł pracował"
Krzysztof Materna przez jakiś czas był dyrektorem Teatru Bagatela w Krakowie. Na jaką emeryturę może liczyć ongiś rozchwytywany nie tylko w telewizji artysta?
Czytaj także: Ten polski gwiazdor nie chce już być katolikiem! "Poszedłem z tym do psychologa"
Martwię się, żeby umysł pracował, bo do kiedy pracuje, mogę wymyślać io robić nowe rzeczy
- w "Onecie".
Materna podał kwotę swojej emerytury
Byłem na etatach w ZPR-ach i miałem swoją firmę, w której nie oszukiwałem. Jakoś się to budowało.
Jak widać, że Krzysztof Mann, którego twarz była bardzo rozpoznawalna, a ludzie i koledzy z branżt go uwielbiali przez lata sumiennie przekazywał składki do ZUS na swoją przysłość. Teraz już wiadomo, ile uskładał.
Jakąś emeryturę mam wypracowaną. W tej chwili około trzech tysięcy - wyznał.
Nie przegap: Córka Oświecińskiego przerywa milczenie po nagłej operacji. "Trochę mi się ciężko oddycha"