Do restauracji w wałku na głowie
Sandra Kubicka, od ponad dwóch miesięcy jest szczęśliwą rozwódką. Ostatnio często można ją spotkać na mieście. Niedawno paparazzi przyłapali ją z tajemniczym mężczyzną, z którym poszła na kolację, a teraz w towarzystwie koleżanki widziana była w restauracji w centrum Warszawy. Gwiazda weszła do lokalu z ogromnym wałkiem, na który zawinęła swoją bujną grzywkę. I choć ludzie patrzyli na nią ze zdziwieniem, ona nie zwracała na nich uwagi i zajadała się śniadaniem, które przepijała sokiem z pomarańczy. Co więcej, nie usiadła w kącie sali, a przy wielkim oknie, przez które przechodnie mogli jej się przyglądać. W restauracji spędziła ponad dwie godziny, po czym wsiadła do swojego Land Rover Range Rover Sport o wartości ok. 500 tysięcy złotych. Ona wie jak skupić na sobie wzrok.
ZOBACZ: Sandra Kubicka przyłapana na kolacji z przystojniakiem. Wiemy, kim jest! Nazywają go multimilionerem
Lubi drogie torebki i ciuchy
Sandra Kubicka jak większość kobiet lubi dobrze i ekskluzywnie wyglądać. Dba o zdrową żywność, regularnie chodzi na siłowni, dzięki czemu zachwyca zgrabnym, umięśnionym ciałem. Dba również o gęstość swoich włosów, o czym informuje fanki na swoim Instagramie, a także o jędrność ciała poddając się wszelakim zabiegom w salonach medycyny estetycznej. Garderoba to kolejna rzecz, o którą dba. Była modelka, która obecnie stawia na rozwój własnej firmy, nie ubiera się w byle co. Na śniadanie zabrała ze sobą modną torebkę marki Hermes, która potrafi kosztować nawet ponad 100 tysięcy złotych. Natomiast pod kolor torebki, dobrała milusie, włochate futerko.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Misiek Koterski w samych slipkach opala się na oczach sąsiadów! Zrobił sobie Egipt na balkonie