Sandra Kubicka i Baron: Koniec medialnej miłości
Historia miłości Sandry Kubickiej (31 l.) i Aleksandra Barona (42 l.) jest bardzo zawiła. Pełno w niej emocjonalnych wyznań, publicznych zapewnień o wielkim uczuciu, ale też wzajemnych oskarżeń. Zaczęli się spotykać w 2021 roku, a w kwietniu 2024 pobrali się w 50. rocznicę ślubu dziadków modelki. Kilka tygodni później na świat przyszedł syn pary.
Przez kilka lat tworzyli jedną z najbardziej medialnych par w polskim show-biznesie. Zakochani chętnie pojawiali się na branżowych imprezach i pozowali razem na ściankach. Sandra Kubicka z wielkim entuzjazmem entuzjazmem relacjonowała rodzinne chwile na Instagramie. Przed swoimi fanami nie ukrywała nawet tych bardziej trudnych chwil.
Zobacz również: Julia Wieniawa wspiera Sandrę Kubicką podczas rozwodu. Wymieniają się wspomnieniami o Baronie?
Sandra Kubicka i Baron: Do dwóch rozwodów sztuka?
Sielanka zakończyła się na początku 2025 roku, gdy modelka ogłosiła, że kilka tygodni wcześniej złożyła papiery rozwodowe. Co ciekawe, z jej internetowych relacji można było wnioskować, że nic złego się nie działo. Po rozwodowym wyznaniu zmieniła front i zaczęła publicznie uderzać w byłego partnera. Aleksander Milwiw-Baron początkowo dyplomatycznie milczał, ale z czasem i on stracił cierpliwość.
Pierwsza rozprawa rozwodowa miała odbyć się w maju ubiegłego roku, ale nikt się na niej nie zjawił! Okazało się, że skłóceni małżonkowie postanowili dać sobie kolejną szansę. I tym razem w mediach społecznościowych nie brakowało rodzinnych kadrów. Jednak nie trwało to zbyt długo.
Niemal rok po złożeniu pierwszego pozwu do sądu trafił kolejny, a Sandra jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia wyprowadziła się z ich wspólnego domu. Pod koniec lutego odbyła się pierwsza rozprawa rozwodowa. Zarówno Kubicka, jak i Baron stawili się w sądzie. Muzykowi towarzyszyła nawet prywatna ochrona.
Zobacz również: Kubicka chroni prywatność: pochwaliła się stylizacją na rozwód i fryzurą od fryzjera gwiazd
Sandra Kubicka cieszy się wolnością. "Koniec cyrku"
Na sądowym korytarzu panowała nerwowa atmosfera. Portal Pudelek donosił, że modelka była wyraźnie zdenerwowana i krzyczała coś w stronę byłego partnera. Rozprawa zakończyła się po zaledwie piętnastu minutach. W poniedziałek, 16 lutego para ponownie spotkała się w budynku sądu. Baron ponownie razem z obstawą.
Zdenerwowana Sandra Kubicka miała naskoczyć na ochronę oraz zebranych w sądzie dziennikarzy i fotografów. Rozprawa razem z przerwami trwała niecałe dwie godziny. Celebrytka wychodząc z sali była już w o wiele lepszym nastroju. Z szerokim uśmiechem rzuciła w kierunku zebranych: "Już po wszystkim, jestem wolna".
Chwilę później nadawała prosto z samochodu. W relacji zapowiedziała kolejną walkę sądową. Tym razem z dziennikarzami. Dodała również, że to już koniec.
Wracam właśnie do domu. Już po wszystkim, koniec cyrku - podsumowała zadowolona Sandra.
Chociaż nie ma jeszcze oficjalnego wyroku, to w rozmowie z Faktem Sandra potwierdziła, że jest już wolna.
Zobacz również: 15-minutowa rozprawa Kubickiej i Barona. Dlaczego tak krótko? Jest komentarz prawniczki!