Związek Katarzyny Zillmann i Julii Walczak przez długi czas uchodził za stabilny oraz pełen wsparcia. Para chętnie pojawiała się razem na imprezach branżowych i nie unikała wspólnych zdjęć na ściankach. Szczególnie widoczne było to podczas udziału Zillmann w programie "Taniec z Gwiazdami", kiedy Julia nie odstępowała jej na krok i była obecna podczas odcinków na żywo. Dlatego zniknięcie Walczak z trybun i czerwonych dywanów natychmiast wzbudziło lawinę spekulacji. Co się stało?
Zobacz też: Janja Lesar chce zamieszkać z Katarzyną Zillmann! Będą wić razem gniazdko. "Lubię być z kimś"
Wieści o Kasi Zillmann przyszły w nocy. Szok, co wyjawiła jej była ukochana
Z czasem okazało się, że intensywne treningi do tanecznego show przyniosły coś więcej niż tylko spektakularne choreografie. Między Katarzyną Zillmann a jej taneczną partnerką, Janją Lesar, miała narodzić się wyjątkowa więź. Ich bliskość, widoczna zarówno na parkiecie, jak i poza nim, nie umknęła uwadze widzów ani mediów. W końcu sytuacja doprowadziła do decyzji, która zakończyła związek Zillmann i Walczak.
Dla Julii był to prawdziwy cios. Nie ukrywała, że rozstanie było dla niej bolesne. Przez długi czas milczała, unikając komentarzy i publicznych wyznań. Zamiast tego skupiła się na najbliższych. Okazuje się, że to właśnie przyjaciele stali się jej bezpieczną przystanią w chwilach, gdy emocje buzowały.
Niedawno Julia zdecydowała się jednak na drobny, ale wymowny gest. W mediach społecznościowych opublikowała krótkie nagranie z wieczornego wyjścia na kolację. Dziewczyna w opisie fotki przyznała, że wciąż nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, jak się czuje, ale to, jak wygląda jej zwykły wieczór w gronie "swoich ludzi".
Gdy ktoś pyta, jak się czuję, to mówię, że nie wiem. Ale tak wyglądam w randomowy czwartek na kolacji z moimi ludźmi. Więc chyba jest lepiej - napisała w sieci Julia.
Zobacz naszą galerię: Wieści o Kasi Zillmann przyszły w nocy. Szok, co wyjawiła jej była ukochana