Gala Mistrzów Sportu. Pierwsze wspólne wyjście Zillmann i Lesar
Ich obecność nie była przypadkowa. Relacja Zillmann i Lesar od miesięcy budzi zainteresowanie, a taneczny show mocno podgrzał emocje wokół tej historii. Choć obie konsekwentnie unikają nadmiernego komentowania życia prywatnego, na gali nie miały potrzeby niczego ukrywać – pojawiły się razem, pewne siebie i bardzo spójne w wizerunku.
Mi się wydaje, że to jest bardzo fajna relacja. Ciężko takie rzeczy dokładnie określać, jakiego słowa tutaj użyć. Na razie jest super. Łączy nas naprawdę taniec, i wielka pasja, i przyjaźń
- mówiła niedawno tancerka w "halo, tu polsat". Dla fanów programu i obserwatorów życia gwiazd to ważny moment. Zillmann i Lesar zamykają taneczny rozdział i pokazują się światu już poza parkietem, na własnych zasadach. Gala Mistrzów Sportu okazała się idealnym miejscem na taki symboliczny powrót – elegancki, widoczny i bardzo wymowny.
Stylizacje Zillmann i Lesar przyciągały uwagę na gali. Zachowanie również
Na czerwonym dywanie zaprezentowały się w czerni, ale każda w zupełnie innym stylu. Katarzyna Zillmann oversize’owy, czarny garnitur, który wyglądał jednocześnie elegancko i nonszalancko. Luźna marynarka, szerokie spodnie i masywne buty stworzyły stylizację z pogranicza mody męskiej i high fashion. To look, który podkreślał jej pewność siebie i charyzmę – cechy doskonale znane widzom „Tańca z Gwiazdami”. Garnitur noszony bez niczego pod spodem, odsłaniał głęboki, śmiały dekolt, który natychmiast przyciągał spojrzenia. Tak odważnego wyboru dawno nie widziano na Gali Mistrzów Sportu.
Marynarka zapięta jedynie w dolnej części tworzyła mocne, niemal prowokacyjne wycięcie, eksponujące klatkę piersiową i obojczyki. To był look balansujący na granicy klasy i zmysłowości. Zillmann nie próbowała niczego maskować ani łagodzić – przeciwnie, jej stylizacja była pewna siebie, świadoma i bardzo wyrazista. Minimalistyczna biżuteria, gładko zaczesane włosy i surowy makijaż tylko wzmocniły efekt.
Janja Lesar wybrała z kolei postawiła na odważną, nowoczesną stylizację – krótką koszulę odsłaniającą brzuch, długą, fakturowaną spódnicę i minimalistyczne dodatki. Całość miała lekko rockowy, bezkompromisowy charakter, który doskonale wpisuje się w jej wizerunek osoby niebojącej się iść pod prąd.
Na zdjęciach i nagraniach widać było nie tylko modową spójność, ale też bliskość i swobodę. Delikatne gesty, uśmiechy i naturalność sprawiły, że para stała się jednym z najczęściej fotografowanych duetów wieczoru. Bez dystansu – dokładnie tak, jakby chciały powiedzieć: „jesteśmy tu razem i to wystarczy”. Zachwyciła się nimi Agata Młynarska, która w komentarzach napisała wprost: "Obłędne są te dziewczyny! Ogień!". A to to nie była odosobniona reakcja na tę parę.
Nie przegap: Szokujące słowa jasnowidza o Zillmann i Lesar. Prawda wyszła na jaw przed nowym rokiem