Noonan urodził się na Brooklynie w Nowym Jorku i już od lat 70. konsekwentnie budował swoją karierę, pojawiając się w teatrze i filmie. Szybko zyskał opinię aktora charakterystycznego, który potrafił wnieść do każdej roli chłód, napięcie i niepokój. Jego talent w kreowaniu postaci o mrocznej aurze sprawił, że stał się ulubieńcem reżyserów szukających aktorów do ról antybohaterów i outsiderów.
Zobacz też: Znamy datę i miejsce pogrzebu Bożeny Dykiel. Zostanie pożegnana z honorami
Zmarł aktor, którego wszyscy pamiętamy jako najstraszniejszego złoczyńcę kina
Przełomem w karierze Noonana była rola seryjnego mordercy Francisa Dollarhyde’a w ekranizacji powieści Thomasa Harrisa "Manhunter". Jego kreacja zapadła w pamięć widzów jako połączenie zimnej kalkulacji z psychologicznym napięciem. Później aktor zdobył uznanie w produkcjach takich jak "RoboCop 2", gdzie wcielił się w przywódcę sekty Cain/RoboCain, "The Monster Squad" w roli Potwora Frankensteina, czy "Last Action Hero" jako Rzeźnik Ripper. Nie brakowało go również w kinie dramatycznym i thrillerach: pojawiał się w "12 małp", "Gorączce" czy w serialach telewizyjnych "Z Archiwum X" i "CSI: Kryminalne zagadki".
Oprócz aktorstwa Noonan był również autorem i reżyserem. Napisał i wystawił sztukę "What Happened Was…", która najpierw zdobyła uznanie na scenie off-Broadway w latach 90., a później została przeniesiona na ekran. Karen Sillas, która wystąpiła zarówno w teatralnej, jak i filmowej wersji, podkreślała, że praca z Noonanem była dla niej przełomem i niezwykłym doświadczeniem artystycznym. Aktor był znany ze swojego profesjonalizmu, wsparcia dla współpracowników i pasji do sztuki, co czyniło go wyjątkowym człowiekiem zarówno na planie, jak i poza nim.
Zobacz też: Czarna seria trwa. Nie żyje gwiazdor polskich seriali. Jego głos zna większość dzieci
Zobacz naszą galerię: Tom Noonan nie żyje. Smutne wieści obiegły świat