Zniknęli z Eurowizji. Dlaczego niektóre kraje rezygnują?

2026-05-01 18:24

Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego na eurowizyjnej scenie brakuje państw, które jeszcze niedawno święciły triumfy? Choć Konkurs Piosenki Eurowizji bije rekordy popularności, nie dla każdego nadawcy jest to gra warta świeczki. Od gigantycznych długów, przez polityczne bojkoty, aż po starcie kulturowych wartości – poznaj prawdziwe powody, dla których niektóre kraje na zawsze zniknęły z największej muzycznej imprezy świata.

Eurowizja 2025 - Hiszpania - Melody - Esa Diva

i

Autor: Corinne Cumming, EBU/ Materiały prasowe

Koszty, długi i brutalna ekonomia

Dla wielu państw Eurowizja to po prostu zbyt drogi biznes. Udział w konkursie wiąże się z koniecznością opłacenia składki do Europejskiej Unii Nadawców (EBU), a do tego dochodzą ogromne koszty przygotowania występu, zakwaterowania delegacji i promocji artysty. To właśnie finanse brutalnie zweryfikowały eurowizyjne marzenia Bośni i Hercegowiny. Ten bałkański kraj, który w 2006 roku zajął świetne trzecie miejsce dzięki piosence „Lejla”, po raz ostatni wystąpił w 2016 roku. Głównym powodem są gigantyczne długi nadawcy BHRT wobec EBU, sięgające milionów franków szwajcarskich, które do dziś skutkują nałożeniem oficjalnych sankcji i odcięciem od usług organizacji.

Z powodów finansowych w ostatnich latach z konkursu wycofywała się również Macedonia Północna. Co ciekawe, na powrót nie decyduje się także Słowacja, która zniknęła po 2012 roku. Nadawca RTVS oficjalnie potwierdza, że po cięciach budżetowych nie stać go na tak kosztowny projekt. Barierą jest również brak sukcesów. Słowacy po wprowadzeniu etapu, jakim są półfinały w 2004 roku, ani razu nie awansowali do wielkiego finału. Dla tamtejszej telewizji inwestowanie w projekt, który nie przynosi wyników ani wysokiej oglądalności, po prostu mija się z celem.

ZOBACZ TAKŻE: Czy Eurowizja jest ustawiona? Kulisy głosowania budzą wątpliwości

Alicja Szemplińska przed wyjazdem na Eurowizję 2026

Zasady gry i starcie wartości

Zupełnie inaczej wygląda przypadek Turcji – potęgi, która wygrała konkurs w 2003 roku dzięki wokalistce Sertab Erener, a od 2013 roku konsekwentnie bojkotuje wydarzenie. Oficjalnym powodem wycofania się stacji TRT był sprzeciw wobec niesprawiedliwych, jej zdaniem, regulacji. Turkom nie podobał się system, w którym głosy telewidzów są równoważone przez decyzje profesjonalnego jury (wprowadzony w 2009 roku). Otwarcie krytykowali również przywilej państw Wielkiej Piątki (Niemcy, Francja, Hiszpania, Wielka Brytania i Włochy), czyli automatyczny awans największych płatników do finału.

Z czasem jednak na jaw wyszły również głębsze, światopoglądowe różnice. W 2018 roku dyrektor generalny TRT stwierdził, że jako nadawca publiczny nie mogą w godzinach najwyższej oglądalności emitować wydarzenia, w którym występują artyści łamiący tradycyjne normy płciowe. Odniósł się tym samym bezpośrednio do zwycięstwa austriackiej drag queen Conchity Wurst w 2014 roku. To zderzenie z fundamentalnymi wartościami Eurowizji, która jest dziś istotnym punktem widoczności społeczności LGBTQ+, sprawia, że powrót Turcji wydaje się w obecnych realiach niemożliwy.

Polityka i najpotężniejszy bojkot w historii (2026)

Scena Eurowizji, choć z założenia apolityczna, wielokrotnie stawała się polem bitwy. O ile po inwazji na Ukrainę w 2022 roku EBU wykluczyła Rosję (a rok wcześniej Białoruś za łamanie zasad neutralności), to sytuacja wokół udziału Izraela w związku z wojną w Strefie Gazy wywołała bezprecedensowy rozłam.

Kryzys, jakiego jeszcze nie było

Gdy EBU potwierdziła, że Izrael weźmie udział w jubileuszowej, 70. edycji Eurowizji w 2026 roku, doszło do historycznego, masowego protestu. Z udziału w konkursie solidarnie zrezygnowali nadawcy z Hiszpanii (co jest precedensem, gdyż wycofał się kraj Wielkiej Piątki rezygnując ze swoich przywilejów!), Islandii, Irlandii, Holandii oraz Słowenii

Brak szans dla najmniejszych nadawców

Warto też pamiętać o mikropaństwach, dla których obecny format Eurowizji stanowi barierę niemal nie do przeskoczenia. Andora czy Monako (które zresztą wygrało konkurs w 1971 roku z kultową piosenką „Un banc, un arbre, une rue”) dawno zrezygnowały z uczestnictwa. Ich skromne budżety oraz brak naturalnych sojuszników (tak zwanego zjawiska głosowania blokowego) z góry stawiały je w przegranej pozycji podczas kwalifikacji.

Współczesna Eurowizja to potężne, naszpikowane technologią show telewizyjne, wymagające ogromnych nakładów promocyjnych i finansowych. Dla wielu państw gra po prostu przestała być opłacalna, a marzenia o muzycznym triumfie musiały ustąpić miejsca brutalnej matematyce.

Eurowizja - kto śpiewał tę piosenkę?
Pytanie 1 z 10
Kto śpiewał piosenkę "My Słowanie"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki