- Barbara Nowacka wykazała w oświadczeniu dwa obrazy olejne.
- Obraz T. Axentowicza został wyceniony na 25 tys. zł.
- Obraz F. Żmurki wpisano z wartością 20 tys. zł.
- Dokument nie wskazuje, czy minister kolekcjonuje sztukę, ani w jaki sposób weszła w posiadanie obrazów.
- Same nazwiska artystów są jednak ciekawym tropem, bo chodzi o twórców ważnych dla polskiego malarstwa salonowego i młodopolskiego.
Dwa obrazy w majątku Barbary Nowackiej
Oświadczenia majątkowe polityków zwykle czyta się przez pryzmat nieruchomości, oszczędności i kredytów. W przypadku Barbary Nowackiej uwagę przyciąga jednak bardziej nietypowa rubryka: mienie ruchome o wartości powyżej 10 tys. zł.
Minister edukacji wpisała tam dwa obrazy olejne. Pierwszy to obraz T. Axentowicza wyceniony na 25 tys. zł. Drugi to obraz F. Żmurki o wartości 20 tys. zł. Łącznie daje to 45 tys. zł w dziełach sztuki wykazanych w oświadczeniu majątkowym.
Sam dokument nie mówi, czy Nowacka interesuje się sztuką, czy obrazy są rodzinną pamiątką, zakupem kolekcjonerskim czy po prostu składnikiem majątku. Nie warto więc dopowiadać historii, której w oświadczeniu nie ma. Można natomiast napisać jedno: w majątku minister znalazły się prace sygnowane nazwiskami artystów, którzy mają swoje miejsce w historii polskiego malarstwa.
Teodor Axentowicz. Portrety, Młoda Polska i salonowy szyk
Pierwsze nazwisko z oświadczenia to T. Axentowicz, czyli najpewniej Teodor Axentowicz. Był malarzem, rysownikiem i grafikiem, jednym z czołowych przedstawicieli sztuki młodopolskiej inspirowanej folklorem. Znany był także z salonowych portretów.
Axentowicz urodził się w 1859 roku, a zmarł w 1938 roku w Krakowie. Był artystą związanym z kręgiem Młodej Polski, ale jego twórczość nie zamykała się wyłącznie w jednej estetyce. Malował sceny inspirowane Huculszczyzną, portrety kobiet, dzieci i przedstawicieli elit. W jego pracach często łączyły się elegancja, miękkość formy i wyczucie nastroju.
W praktyce oznacza to, że obraz Axentowicza wpisany do oświadczenia majątkowego nie jest anonimowym dziełem bez historii. Nazwisko artysty jest dobrze znane zarówno historykom sztuki, jak i kolekcjonerom, a jego twórczość od lat zajmuje ważne miejsce w historii polskiego malarstwa.
Franciszek Żmurko. Malarz salonów i kobiecych portretów
Drugie nazwisko to F. Żmurko, czyli Franciszek Żmurko. Ten artysta również urodził się w 1859 roku, ale zmarł wcześniej, w 1910 roku. Był malarzem salonowym, kojarzonym przede wszystkim z portretami, półaktami, wizerunkami kobiet, kompozycjami symbolicznymi, historycznymi i religijnymi.
Żmurko za życia cieszył się dużym powodzeniem. Jego obrazy pasowały do gustu mieszczańskich salonów, gabinetów i eleganckich wnętrz. Później krytyka patrzyła na niego chłodniej, zarzucając mu zbytnią „salonowość” i dekoracyjność. Dziś jednak jego prace znów bywają chętnie wyszukiwane przez kolekcjonerów.
W połączeniu z Axentowiczem tworzy to interesujący duet. Obaj artyści należeli do tego samego pokolenia i zasłynęli przede wszystkim z portretów oraz malarstwa cenionego w salonach przełomu XIX i XX wieku. Nic więc dziwnego, że taki wpis zwraca uwagę w oświadczeniu majątkowym, gdzie zwykle dominują informacje o oszczędnościach, kredytach czy nieruchomościach.
Czy Nowacka kolekcjonuje sztukę?
W oświadczeniu majątkowym Barbary Nowackiej znalazły się dwa obrazy olejne przypisane znanym polskim malarzom: T. Axentowiczowi i F. Żmurce. Pierwszy został wyceniony na 25 tys. zł, drugi na 20 tys. zł. Łącznie daje to 45 tys. zł w dziełach sztuki wpisanych do majątku minister edukacji.
Dokument nie wyjaśnia jednak, skąd obrazy pochodzą. Nie wiadomo, czy zostały kupione, odziedziczone, otrzymane, czy od lat znajdowały się w rodzinie. Nie ma też informacji, która pozwalałaby jednoznacznie stwierdzić, że Barbara Nowacka kolekcjonuje sztukę albo aktywnie interesuje się rynkiem antykwarycznym.