Jakie są ulubione dania Prezydenta Karola Nawrockiego? Pan pracuje z Prezydentem od roku i z pewnością potrafi wskazać, co Prezydent najbardziej lubi na śniadanie, obiad, kolację i na deser. Proszę opisać te dania.
Kucharz prezydenta Łukasz Miecznikowski: Pan Prezydent jest osobą bardzo skromną i naprawdę wszystko co przygotujemy to chętnie spożywa. Jego ulubionymi daniami są przede wszystkim zdrowe, pełen warzyw i białka produkty. Jest miłośnikiem dań z ryb, w każdej postaci. Jeżeli chodzi o śniadanie rotujemy między owsianką proteinową, sałatkami z wykorzystaniem produktów sezonowych a klasycznymi omletami z różnymi dodatkami. Staramy się, by proponowane dania były przede wszystkim zdrowe, zbilansowane kalorycznie, z wykorzystaniem naszych wspaniałych sezonowych darów ziemi.
Praca Prezydenta jest wymagająca, nieprzewidywalna. Czy są więc stałe pory posiłków w tygodniu i w weekendy?
Rzeczywiście, jest bardzo dynamicznie. Staramy się by Pan Prezydent nigdy nie wyszedł bez śniadania (śmiech), ale bywa różnie. Dlatego przygotowałem specjalną dietę pudełkową, którą Pan Prezydent zawsze zabiera w podróż. Mam wtedy pewność, że w wolnej chwili usiądzie i zje to co zostało przygotowane. Jeżeli chodzi o weekendy to bardzo często Pani Prezydentowa przygotowuje posiłki dla całej rodziny.
Wiem, że Prezydent ma specjalnie skomponowaną dietę (mówił Pan o tym w jednym z wywiadów), ale czy w związku z tym, rodzina Pana Prezydenta ma inne posiłki? Jak to wygląda od kuchni?
Dieta, z której korzysta Pan Prezydent jest skomponowana w ten sposób, by zapewnić odpowiednie źródło energii, jest to dieta wysokobiałkowa, w której główną rolę odgrywają ryby. Menu na każdy dzień zazwyczaj w całości trafia do kuchni rano, by było odpowiednio dużo czasu na przygotowanie posiłków dla całej rodziny.
Na czym polega dieta Pana Prezydenta, czy Karol Nawrocki trzyma się ściśle wytycznych czy nieraz odpuszcza?
Dieta Pana Prezydenta jest przede wszystkim uzupełnieniem dnia pracy. Każdego dnia są różnego rodzaju spotkania, uroczyste kolacje, poczęstunki w których udział bierze nasz Prezydent. Natomiast dieta to tak naprawdę źródło białka, energii na trudy dnia i co najważniejsze to ogromne źródło witamin. W diecie stosuje zasadę, że im więcej warzyw tym lepiej, nie używamy przetworzonych produktów. W diecie jest zawarta odpowiednie ilości błonnika i białka, które pozwalają na utrzymanie energii przez cały dzień
Jest potrawa, której Pan Prezydent lub pierwsza dama albo któreś z dzieci bardzo nie lubi? Wie Pan jakich konkretnie dań albo składników unikać?
Przyznam szczerze, że nie ma potraw które nie smakują Panu Prezydentowi i jego rodzinie. Mogę jednak zdradzić, że gdyby Pan Prezydent miał do wyboru czekoladę albo rybę to zdecydowanie wybrałby rybę.
Jaką kuchnię preferuje Pan prezydent i jego rodzina?
Produkty z których przygotowywane są posiłki to plony polskich pól i ogrodów, są to produkty wyprodukowane w Polsce, kładę na to duży nacisk. Mamy naprawdę znakomitych producentów serów, produktów rolnych czy mięs. Przygotowujemy posiłki kuchni polskiej. W piątek zawsze ryby.
Pierwsza dama Pani Marta Nawrocka podpowiada Panu, co lubi jej rodzina, a może zdarza się, że sama gotuje albo przygotowuje np. śniadania albo drugie śniadanie dla dzieci, Kasi i Antka, do szkoły? Czy jednak wszystko jest w Pana rękach?
Zdarza się oczywiście, że Pierwsza Dama podpowiada lub prosi o jakieś smaki, sama też świetnie gotuje. Pan Prezydent i jego najbliżsi to naprawdę cudowna rodzina i w zasadzie wszystko co się znajdzie na talerzu cieszy się uznaniem, a to nas bardzo cieszy.
Bywa, że Pan Prezydent lub pani Prezydentowa pojawiają się w kuchni i żeby odpocząć od codziennych obowiązków chcą coś w kuchni zrobić, np. obrać warzywa?
(Śmiech) Czasami do kuchni przychodzi Kasia albo Antek. Są uroczy i wpadają do kuchni na chwilę rozmowy. Wszyscy pracownicy kuchni ich uwielbiają. Grzeczni, uśmiechnięci i zawsze pogodni.
Jak wygląda przygotowanie uroczystości na szczeblu międzynarodowym. Menu przygotowywane na spotkania z zagranicznymi gośćmi konsultuje Pan z protokołem dyplomatycznym? Jak długo wcześniej powstaje menu, jaki jest klucz wybory dań?
Wszystkie oficjalne przyjęcia odbywają się według zasad protokołu dyplomatycznego, który jest mi doskonale znany. Do przygotowania menu zabieram się często z miesięcznym wyprzedzeniem. Wtedy skupiam się na doborze składników z województwa, które chcę zaprezentować. Przyjąłem zasadę, że za każdym razem, gdy mamy uroczystą kolację z udziałem Pana Prezydenta będę serwował kuchnię innego województwa. W przypadku wizyty króla Szwecji była to kuchnia małopolska. Z kolei podczas spotkania prezydentów w Juracie pod koniec czerwca (nieformalne spotkanie prezydentów Polski, Litwy, Łotwy, Estonii i Rumunii, przyp. red.) serwowaliśmy kuchnię pomorską. Na kolacji z udziałem głów państw w Poznaniu na stołach gościły dania kuchni wielkopolskiej. Zaplanowałem, że podczas kolejnej oficjalnej kolacji będą serwowane dania kuchni mazowieckiej.
Jakie, w ciągu roku pracy dla Prezydenta, było dla Pana najtrudniejsze wyzwanie kulinarne?
Najbardziej wymagającym wyzwaniem kulinarnym była uroczysta kolacja wydana przez Pana Prezydenta podczas wizyty króla Szwecji. Była to pierwsza kolacja z cyklu „Kuchnia Polska”. To był pierwszy tak duży test. Wszystko wyszło wówczas znakomicie, bo mimo tego, że w gastronomi funkcjonuję już ponad 20 lat, podszedłem do przygotowania przyjęcia z ogromnym entuzjazmem i poczuciem wyróżnienia a nie stresując się, że coś może się nie udać. Jestem optymistą i u mnie „szklanka zawsze jest do połowy pełna, a nie do połowy pusta”. Uwielbiam wyzwania i szukania nieszablonowych rozwiązań.
Co najbardziej zaskoczyło Pana w czasie pracy dla Prezydenta? Gotowanie dla Prezydenta i jego rodziny było początkowo stresujące?
Najbardziej stresująca była świadomość że jestem w Pałacu Prezydenckim, że jest to ogromna odpowiedzialność ale też niebywałe wyróżnienie. Pan Prezydent z całą rodziną są naprawdę wspaniałymi ludźmi, a praca dla nich jest spełnieniem marzeń. W kulinarnym żargonie to jest „koniec gry”. Piękna historia pisana się na moich oczach i z moim skromnym udziałem.
Zanim trafił Pan do Pałacu Prezydenckiego, gdzie Pan wcześniej pracował, ile lat pracuje Pan w gastronomii i czy miał Pan okazję wcześniej gotować dla polityków?
Praktycznie całe życie zawodowe jestem związany z gastronomią. Pracowałem głównie na Pomorzu. Wiele lat byłem szefem kuchni bardzo dużego hotelu w centrum Gdańska, pracowałem również na Kaszubach, a ostatnie dwa lata przed rozpoczęciem przygody życia w Warszawie, byłem związany z cudownym miejscem, restauracją "Chleb i Wino", w której pełniłem funkcję głównego szefa kuchni. Praca była pełna wyzwań ponieważ zarządzałem kuchniami w czterech restauracjach. Korzystając z okazji pozdrawiam serdecznie wspaniałych właścicieli sieci "Chleb i Wino".
Jest Pan szefem kuchni, ale ma Pan do pomocy zespół.
Najważniejsza w naszej pracy, jest świadomość że pracujemy dla Pana Prezydenta. Każdy z pracowników ma ogromną pasję i wielkie zaangażowanie które bardzo cenię.
Na koniec poproszę trzema słowami opisać swoją pracę dla Prezydenta?
Wspaniała przygoda życia.