Marta Nawrocka towarzyszyła mężowi w wyjeździe na Filipiny, pojawiła się u jego boku, ale realizowała także własny plan. Pierwsza dama odwiedziła placówkę Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej w Manili. Polskie zgromadzenie zakonne prowadzi tam od 2011 roku ważną działalność charytatywną, edukacyjną i opiekuńczą, wspierając lokalną społeczność, a w szczególności kobiety znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej.
CZYTAJ: Skromnie i zachwycająco. Marta Nawrocka pokazała klasę na Filipinach
Głównym punktem wizyty Nawrockiej było spotkanie z uczestniczkami kursów krawieckich, które siostry organizują przede wszystkim dla samotnych matek, wdów oraz kobiet z rodzin dotkniętych ubóstwem. Program ten stanowi dla wielu z nich jedyną szansę na wyjście z pętli biedy, zdobycie konkretnego zawodu i uzyskanie niezależności finansowej. Szkolenie, obejmujące naukę kroju i szycia oraz podstawy przedsiębiorczości, realizowane jest w trzech cyklach rocznie. Każda edycja trwa tydzień i bierze w niej udział 10 kobiet. Dotychczas z tej formy wsparcia skorzystało już około 150 Filipinek.
Co istotne, pomoc nie kończy się na przekazaniu wiedzy teoretycznej i praktycznej. Po ukończeniu kursu jego uczestniczki otrzymują własne maszyny oraz materiały do szycia. Dzięki temu mogą od razu rozpocząć własną działalność zarobkową, nie ponosząc przy tym barier kosztowych związanych z zakupem niezbędnego sprzętu. Własny dochód pozwala im na stabilizację sytuacji materialnej, co przekłada się bezpośrednio na lepszy byt ich dzieci oraz całych rodzin.
SPRAWDŹ: Strój Marty Nawrockiej pod okiem ekspertki. Wskazuje na kluczowe detale
Podczas wizyty Marta Nawrocka miała okazję porozmawiać zarówno z kursantkami, jak i z siostrami zakonnymi o szerokim zakresie ich działalności. Misjonarki działają głównie w ubogiej dzielnicy Commonwealth w Quezon City. Ich praca obejmuje doraźne wsparcie materialne, takie jak dostarczanie żywności, pomoc medyczna, wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci poprzez zakup mundurków i wyprawek, a także pomoc prawną i duszpasterską.
Pierwsza dama miała jednak nie tylko możliwość rozmowy z kursantkami, ale też mogła poczuć się jako one, ponieważ sama zasiadła do maszyny! Nagranie z szycia przez Martę Nawrocką trafiło do sieci. Od razu widać, że szycie, które wcale nie jest prostą sprawą, poszło jej bardzo sprawnie.