Polska para prezydencka ruszyła na Filipiny. W czasie wyjątkowej wizyty prezydent ma czas wypełniony spotkaniami dotyczącymi współpracy obu krajów, relacji biznesowych i gospodarczych. Natomista pierwsza dama spotkała się ze swoją filipińską odpowiedniczką Louise Aranetą-Marcos, z którą odwiedziła Likhang Filipino, czyli miejsce prezentujące filipińską sztukę i rzemiosło. Pierwszy dzień pobytu na Filipinach zakończył uroczysty obiad. Oczywiście, jak to bywa w takich przypadkach na stołach pojawiły się potrawy nawiązujące do kuchni gości, czyli polskiej. Co więc zaserwowano w czasie obiadu wydanego na cześć Nawrockich?
Jak donosi "Fakt" w menu znalazła się polsko-filipińska kuchnia, co zresztą miało zostać wyraźnie podkreślone przez organizatorów. Podana została zupa grzybowa, a po niej żeberka z polentą i lokalne warzywa. Zaskoczeniem był deser. Ponieważ pojawiło się tam ciasto znane doskonale z naszych kremówek. I nie było to zbieg okoliczności, ale specjalne nawiązanie do tak bardzo lubianych w Polsce i popularnych kremówek papieskich.
Oczywiście wszelkie rarytasy nawiązujące także do kuchni polskiej, to nie jedne co z taką uważnością przygotowali gospodarze. Atrakcją i niespodzianką dla Marty i Karola Nawrockich był też pokaz fajerwerków, które pięknie rozświetliły niebo nad Manilą.
W kolejnym dniu wizyty na Filipinach Karol Nawrocki m.in. wygłosił wykład dla studentów Uniwersytetu Katolickiego im. Świętego Tomasza w Manili, czyli w najstarszym uniwersytecie, który istnieje w Azji oraz jeden z największych katolickich uniwersytetów na świecie zlokalizowanych w ramach jednego kampusu.
Z kolei pierwsza dama Marta Nawrocka odwiedziła Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej w Manili. Pracujące tam zakonnice wspierają filipińskie kobiety, między innymi organizując dla nich kursy kroju i szycia. Małżonka prezydneta spotkała się z uczestniczkami krawieckich szkoleń, którymi są przede wszystkim samotne matki, wdowy oraz kobiety, których rodziny znajdują się w trudnej sytuacji ekonomicznej. To dla nich zgromadzenie organizuje kursy, dzięki którym Filipinki mogą zdobyć zawód, a w konsekwencji uzyskać własne źródło dochodu.