- Polską sceną polityczną ponad 10 lat temu wstrząsnęła afera taśmowa.
- W warszawskiej restauracji "Sowa i przyjaciele" zamontowano potajemnie mikrofony.
- Jedną z nagranych rozmów była ta pomiędzy Aleksandrem Kwaśniewskim a Ryszardem Kaliszem.
- Padły tam nieeleganckie słowa o Donaldzie Tusku.
Rozmowa z restauracji
Tygodnik "Do Rzeczy" opublikował fragmenty rozmowy nagranej w restauracji "Sowa&Przyjaciele" w październiku 2013 r. Jej bohaterami byli Aleksander Kwaśniewski i Ryszard Kalisz. W "blisko 4,5-godzinnym" nagraniu pojawiają się różne zagadnienia. W jednym fragmencie spotkania politycy lewicy w mocnych słowach określali Donalda Tuska. - Rysiu pamiętaj, że na czele tego pół tego rządu stoi facet, który jest wyjątkowo mściwy. Jest rudy i mściwy - miał powiedzieć Kwaśniewski.
Zobacz: Wojciech Mann dotarł z balkonikiem na pogrzeb Andrzeja Olechowskiego. Przyjaźnili się 60 lat
Kwaśniewski ostrzegł też Kalisza przed wyborami do europarlamentu. Radził byłemu szefowi swojej kancelarii, by ten unikał prowadzenia samochodu podczas kampanii. - Przecież jedziesz i nagle, bracie, wyrzucają ci jakiegoś psa, pijaczka pod koła. I możesz być najtrzeźwiejszy na świecie i tak masz już aferę pod tytułem, tłumaczyć się i tak dalej, tak dalej... - stwierdził Kwaśniewski.
Komentarz Kwaśniewskiego
Po publikacji nagrania Aleksander Kwaśniewski wystąpił w TVN24. Były prezydent tłumaczył, że jego spotkanie z Ryszardem Kaliszem było prywatne, odbyło się tuż po narodzinach pierworodnego syna mecenasa. – Czuję się trochę tak, jak w bardzo intymną sytuację, taką bardzo osobistą i bardzo prywatną wkraczają terroryści, gwałciciele – przyznał. Podkreślił, że poczuł się obdarty z „radości, prywatności, przyjaźni”.
Sprawdź: Mariusz Max Kolonko pokazał nagranie sprzed lat. Pogodynka bez stanika i rura między nogami
Nawiązując do wątku słów o Donaldzie Tusku, były prezydent tłumaczył, że powtórzył jedynie osąd jednego z kolegów, że lider PO jest „rudy i mściwy”, bo sam użyłby jednak słowa „bezwzględny”.
Galeria poniżej: Tusk przyjechał pożegnać Olechowskiego. Jednego z „trzech tenorów PO”