Wielki marsz PO porwał tłumy! Wielki sukces Donalda Tuska

2026-06-04 5:30

4 czerwca 2023 roku w Warszawie odbył się masowy protest, zorganizowany przez Platformę Obywatelską, który zgromadził setki tysięcy uczestników. Wydarzenie to, określone przez organizatorów jako antyrządowe, rozpoczęło się w południe na placu Na Rozdrożu i zakończyło na placu Zamkowym, stając się jednym z największych zgromadzeń publicznych w historii III Rzeczypospolitej. Manifestacja, której celem było wyrażenie sprzeciwu wobec polityki rządzącej partii, zyskała szeroki oddźwięk medialny i polityczny, stając się punktem zwrotnym w debacie publicznej przed zbliżającymi się wyborami. Przypominamy to wydarzenie w jego trzecią rocznicę.

Donald Tusk

i

Autor: AKPA/ AKPA
  • W dniu 4 czerwca 2023 roku w Warszawie odbył się masowy protest zorganizowany przez Platformę Obywatelską, który zgromadził setki tysięcy uczestników, stając się jednym z największych zgromadzeń publicznych w historii III RP i wyrażając sprzeciw wobec polityki rządu.
  • Głównym katalizatorem marszu była kontrowersyjna ustawa o komisji do badania wpływów rosyjskich (tzw. "lex anty-Tusk"), którą opozycja postrzegała jako próbę wyeliminowania politycznego Donalda Tuska, a której podpisanie przez Prezydenta Dudę dodatkowo zaostrzyło nastroje.
  • Marsz miał znaczące konsekwencje polityczne, przyczyniając się do wzrostu popularności Koalicji Obywatelskiej, skłaniając prezydenta Dudę do nowelizacji kontrowersyjnej ustawy, a według PAP, ostatecznie przyczynił się do zwycięstwa opozycji w wyborach parlamentarnych w październiku 2023 roku.

Katalizatorem dla organizacji marszu stała się ustawa z 14 kwietnia 2023 roku, przegłosowana przez Sejm głosami posłów PiS oraz ich koalicjantów. Ustawa ta zakładała powołanie komisji do badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Polski w latach 2007–2022. Ze względu na możliwość orzekania przez komisję o zakazie pełnienia funkcji publicznych, ustawa została nazwana przez część mediów i publicystów „lex anty-Tusk” lub „lex dopaść Tuska”. Środowiska te argumentowały, że jej rzeczywistym celem było wyeliminowanie z życia politycznego przewodniczącego Platformy Obywatelskiej i byłego premiera Donalda Tuska. Z kolei strona rządowa broniła ustawy, nazywając ją „lex anty-Putin”. Krytyka charakteru ustawy płynęła również z większości środowisk prawniczych, które wskazywały na jej niezgodność z Konstytucją.

Następnego dnia po przegłosowaniu ustawy, 15 kwietnia, Donald Tusk za pośrednictwem Twittera wezwał swoich zwolenników do udziału w marszu zaplanowanym na 4 czerwca. Oprócz sprzeciwu wobec nowej ustawy, demonstracja miała wyrażać niezadowolenie z rosnących kosztów życia, zarzutów o korupcję, nieprawdy w życiu publicznym oraz ogólnej polityki rządów PiS. Data wydarzenia została wybrana symbolicznie, upamiętniając rocznicę częściowo wolnych wyborów parlamentarnych w 1989 roku, a godzina rozpoczęcia nawiązywała do plakatu „W samo południe. 4 czerwca 1989”.

Dalsze wydarzenia zaostrzyły nastroje społeczne. 26 maja Senat odrzucił ustawę o komisji, jednak weto zostało przegłosowane przez Sejm. Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę 29 maja, jednocześnie kierując ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym. Decyzja ta spotkała się z krytyką wielu środowisk, prawników oraz prasy krajowej i zagranicznej, co dodatkowo zwiększyło zainteresowanie marszem. W reakcji na podpisanie ustawy, część naukowców zasiadających w organach doradczych prezydenta Dudy zrezygnowała z pełnionych funkcji, a niektórzy z nich zadeklarowali poparcie dla marszu.

Jak wyglądał marsz PO?

Marsz 4 czerwca rozpoczął się punktualnie o godzinie 12:00 na placu Na Rozdrożu. Wśród pierwszych mówców znaleźli się Donald Tusk, Lech Wałęsa, Sylwia Gregorczyk-Abram, Rafał Trzaskowski oraz Włodzimierz Czarzasty. Po przemówieniach czoło pochodu ruszyło w kierunku placu Zamkowego.

Podczas przemarszu rolę mobilnej sceny pełnił specjalnie przygotowany piętrowy autobus, z którego przemawiali kolejni goście. Marsz prowadzili Bartosz Arłukowicz i Monika Wielichowska. Przed godziną 15:00 demonstracja dotarła na plac Zamkowy, gdzie po wystąpieniu przewodniczącego parlamentarnego klubu Koalicji Obywatelskiej Borysa Budki, końcowe przemówienie wygłosił Donald Tusk. W trakcie swojej mowy Tusk złożył symboliczne ślubowanie, obiecując zwycięstwo, rozliczenie winnych, naprawienie krzywd społecznych i pojednanie polskich rodzin.

Hanna Gronkiewicz-Waltz zachwyca na zdjęciu sprzed lat! Wygląda niczym gwiazda kina lat 70.

W marszu, oprócz Platformy Obywatelskiej, wzięła udział większość partii opozycyjnych, w tym Nowa Lewica, Polska 2050, Polskie Stronnictwo Ludowe (oraz mniejsze partie wchodzące w skład Koalicji Polskiej), Razem, Porozumienie i Agrounia. Do manifestacji dołączyły również redakcje „Gazety Wyborczej” i „Newsweeka”, a także Komitet Obrony Demokracji, inicjatywa Wolne Sądy, Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz kilkaset innych organizacji i stowarzyszeń.

W wydarzeniu uczestniczyło wiele znanych osobistości życia publicznego i kulturalnego. Wśród nich znaleźli się m.in. Adam Strzembosz, Krzysztof Pyrć, Janusz Gajos, Michał Żebrowski, Tomasz Lis, Andrzej Seweryn, Krystyna Janda, Daniel Olbrychski, Olga Bołądź, Maja Ostaszewska, Maciej Dowbor, Wiktor Zborowski, Tomasz Frankowski, Kayah, Magdalena Boczarska, Małgorzata Rozenek-Majdan, Monika Richardson, Hanna Śleszyńska, Maja Komorowska, Andrzej Saramonowicz, Tomasz Dedek, Dariusz Rosati i Krzysztof Materna. W związku z dużym odzewem, podobne manifestacje solidarnościowe zorganizowano także w innych miastach w Polsce i za granicą.

Jaka była frekwencja?

Początkowe szacunki organizatorów zakładały udział około 50 tysięcy osób, jednak po przegłosowaniu „lex anty-Tusk” prognozy te zaktualizowano do około 200 tysięcy. Ostateczne dane dotyczące frekwencji były zróżnicowane. Według nieoficjalnych doniesień medialnych, wstępne szacunki policji mówiły o 100–150 tysiącach uczestników, choć policja oficjalnie zaprzeczyła podaniu takich informacji. Media niezwiązane z rządem, bazując na analizie zdjęć i oprogramowania do szacowania wielkości tłumów, podawały wyższe liczby: Onet oszacował frekwencję na co najmniej 300 tysięcy, a OKO.press na co najmniej 380 tysięcy. Należy zaznaczyć, że oszacowania te mogą być obarczone błędem ze względu na zmienną gęstość tłumu. Organizatorzy marszu podali własne szacunki, wskazujące na około 500 tysięcy osób.

Wpływ na sytuację polityczną

Bezpośrednio po marszu, w sondażach przeprowadzonych przez trzy agencje badawcze, odnotowano statystycznie istotny wzrost popularności KOo około 5–6 punktów procentowych. W jednym z tych sondaży partia wyprzedziła nawet PiS. Komentatorzy i politycy zgodnie wskazywali, że marsz przyczynił się do wzmocnienia pozycji największych ugrupowań opozycyjnych, zwłaszcza Koalicji Obywatelskiej i Platformy Obywatelskiej.

Te słowa Kwaśniewskiego o Tusku nagrano potajemnie! Bardzo nieprzyjemne epitety!

Dwa dni przed marszem, 2 czerwca, prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o złożeniu nowelizacji ustawy określanej jako „lex anty-Tusk”. Jak wskazywał prezydent i jego doradcy, nowelizacja miała na celu złagodzenie najbardziej krytykowanych zapisów ustawy, w szczególności poprzez ograniczenie możliwości stosowania środków karnych przez komisję. Środowisko prezydenta argumentowało również, że zmiany miały zmniejszyć napięcia społeczne wynikające z manipulacji wokół ustawy. Marcin Mastalerek, doradca prezydenta ds. wizerunku, publicznie skrytykował Prawo i Sprawiedliwość za błędy w reakcji na marsz 4 czerwca. Rzecznik PiS zapowiedział, że rząd zajmie się nowelizacją, a komisja w pierwotnym kształcie nie zostanie powołana. 17 czerwca nowelizacja ta została przegłosowana przez Sejm z poprawkami, z których jedna wykreśliła termin 17 września jako datę publikacji raportu końcowego komisji.

W naszej galerii przypomnisz sobie, jak wyglądał marsz PO:

Sonda
Brałeś udział w marszu PO 4 czerwca 2023 roku?
Warzecha kontra Kaleta

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki