- Anastazja Kuś ma za sobą świetny sezon, a jej kariera już w wieku 19 lat budzi emocje.
- Szczególnie po słowach dziennikarza TVP Aleksandra Dzięciołowskiego, który skrytykował jej sposób na "karierę przez pośladki".
- - Wszystko się we mnie gotowało. Byłem wściekły i do dziś uważam, że ta wypowiedź to był krok za daleko - przyznaje ojciec biegaczki, Marcin Kuś, w rozmowie z WP.
Zarzucają Anastazji Kuś karierę przez pośladki. Ojciec 19-latki zabiera głos
Kariera Anastazji Kuś z roku na rok nabiera tempa. W 2024 roku już w wieku 17 lat pojechała na igrzyska olimpijskie i była najmłodszą zawodniczką w reprezentacji Polski. Dwa lata później została mistrzynią świata juniorek na 400 metrów z fantastycznym czasem 51,06 s. W dorobku ma także halowe wicemistrzostwo świata w sztafecie 4x400 m i liczne krajowe tytuły w młodzieżowych kategoriach. Mimo to, część środowiska krytycznie podchodzi do jej kariery, a najdobitniej wypowiedział się w tym temacie Aleksander Dzięciołowski z TVP, który zarzucił biegaczce "robienie kariery przez pośladki".
Zarzucają jej "karierę przez pośladki". Anastazja Kuś mocno odpowiada. I jeszcze ta szpila!
Krytycznie o młodszej koleżance niedawno wypowiedziała się także Anna Kiełbasińska. - Myślę, że pani Ania Kiełbasińska sama wstawia do internetu zdjęcia w strojach kąpielowych, więc to trochę hipokryzja. No ale cóż, tylko się zaśmiałam. Każdy chce się jakoś wybić przy czyimś sukcesie. Ja nie komentuję zachowań innych, patrzę na siebie i mam nadzieję, że każdy tak będzie robił - odpowiedziała jej sama Anastazja Kuś w rozmowie z "Super Expressem".
Teraz głos w całej sprawie zabrał ojciec biegaczki, Marcin Kuś, który opiekę nad karierą córki oddał raczej w ręce swojej żony, Alicji Kuś.
Galeria: Anastazja Kuś w bikini i nie tylko
Jak przyznaje w rozmowie z WP SportoweFakty były piłkarz i reprezentant Polski, sam skupił się bardziej na wschodzącej karierze syna Aleksandra, który trenuje piłkę nożną i tenisa. Mocno dotknęły go jednak ostre komentarze pod adresem Anastazji.
Akurat ta wypowiedź wyprowadziła mnie z równowagi i przez kilka godzin wszystko się we mnie gotowało. Byłem wściekły i do dziś uważam, że ta wypowiedź to był krok za daleko. Dziennikarz nie miał prawa się tak odzywać. Teraz nie chcę jednak tego szerzej komentować. Myślę, że w przyszłości przyjdzie czas, że mocniej się do tego odniesiemy - stwierdził ojciec biegaczki, odnosząc się do słów dziennikarza TVP.
Leszek Miller usłyszał co w TVP wygadują o Anastazji Kuś i nie wytrzymał! Stanął w obronie
"Jestem dumny z córki i żony"
A jak podchodzi do aktywności 19-latki w mediach społecznościowych?
- Czasy się zmieniły, a dzisiaj zawodowy sportowiec powinien być aktywny w internecie i regularnie pokazywać się kibicom. Anastazja sama podjęła decyzję, jak chce pokazywać się w internecie, a my jako rodzice zaakceptowaliśmy, że chce być bardzo aktywna. To jej styl i jej życie. Każdy zawodnik ma prawo prowadzić swoje media społecznościowe tak jak chce. Jestem dumny z córki i żony, a w ich mediach społecznościowych nie widzę nic kontrowersyjnego. Cieszę się, że wspólnie osiągają sukcesy i stanowią taki zgrany duet - podkreślił Marcin Kuś.