Część olimpijczyków, którzy podczas igrzysk Mediolan–Cortina 2026 zdobyli medale lub zajęli miejsca w czołowej ósemce, nadal nie może spieniężyć tokenów przyznanych przez giełdę kryptowalut Zondacrypto. Co więcej, szanse na wypłatę maleją, ponieważ firma – od października 2025 roku sponsor generalny PKOl – boryka się z poważnymi problemami finansowymi i we wtorek dopuściła możliwość natychmiastowego rozwiązywania umów ze współpracownikami. Niektórzy sportowcy są w jeszcze gorszej sytuacji, bo nie otrzymali nawet samych tokenów.
ZOBACZ TEŻ: Nie będzie pieniędzy dla olimpijczyków?! Czekają w niepewności, kuriozalna sytuacja
– Biorąc pod uwagę te wszystkie sytuacje, to gdyby tylko prezes Piesiewicz miał odrobinę honoru, o co go nie podejrzewam, powinien podać się do dymisji. Bo to, do czego doprowadził, to jest absolutna katastrofa – stwierdził w TVN24 minister Rutnicki.
Szef resortu sportu ostro ocenił również działania prezesa PKOl, podkreślając, że doprowadził on organizację do bardzo trudnej sytuacji. Zaznaczył, że przez lata Komitet budował swój wizerunek jako fundament polskiego sportu, a obecnie został on poważnie nadszarpnięty. Według Rutnickiego Piesiewicz skompromitował instytucję, wykorzystując autorytet sportowców do promowania Zondacrypto.
ZOBACZ TEŻ: Co Hiszpanie usłyszeli od Tomaszewskiego? Chodzi o te dwa zdania
Minister zapowiedział także, że w piątek (24 kwietnia) na stadionie PGE Narodowym odbędzie się spotkanie z przedstawicielami wszystkich związków sportowych. Celem rozmów ma być wypracowanie wspólnego planu działania, który pozwoli odbudować wizerunek polskich sportowców.
– Polska walczy o to, by organizować igrzyska olimpijskie w 2040 lub 2044 roku – podkreślił Rutnicki. – To, co w tej chwili robi Piesiewicz, to jest absolutna katastrofa.