- Kacper Tomasiak zdobył 3 medale podczas tegorocznych igrzysk olimpijskich.
- Reporterka Polsat News wykorzystała zdjęcie polskiego skoczka, sprawdzając wiedzę posłów zajmujących się zjawiskiem patostreamingu w Polsce.
- Wpadka posłanki Lewicy Anity Kucharskiej-Dziedzic już jest hitem internetu.
Sejm. Myśleli, że Kacper Tomasiak jest patostreamerem!
Mogłoby się wydawać, że po igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo każdy w Polsce wie, kim jest Kacper Tomasiak. Rzeczywistość jest jednak inna i nawet wśród rządzących są osoby, które nie rozpoznają trzykrotnego medalisty IO. A i tak nie jest to największy problem, bo niewiedza posłów wyszła przypadkiem - przy okazji materiału Polsat News o walce z patostreamingiem w naszym kraju.
Reporterka stacji postanowiła sprawdzić znajomość tematu wśród polityków mających zajmować się tym niebezpiecznym zjawiskiem w ramach sejmowej komisji. Efekty są szokujące - przepytane posłanki zupełnie nie kojarzyły polskich patostreamerów, a także wpadły w pułapkę dziennikarki z Tomasiakiem i Władimirem Semirunnijem.
Jeżeli to jest cała seria tych samych historii, to są pewnie ludzie, którzy w jakiś sposób spieniężają tego typu akcje przemocowe - stwierdziła Anita Kucharska-Dziedzic z Lewicy, gdy pokazano jej zdjęcia polskich medalistów ostatnich igrzysk.
Nie była jedyna, bo podobną niewiedzą wykazała się Wioleta Tomczak z Polski 2050.
- Nie wiem, jaką ma działalność publiczną, dlatego nie wiem, czy powinien być karany. Jeżeli służby mają świadomość, że jego działalność publiczna jest niedopuszczalna, to tak naprawdę powinny zainterweniować. Politycy nie są od wymierzania kar - odpowiedziała posłanka dziennikarce, która spytała, czy Tomasiak (pokazując zdjęcie) powinien być ukarany.
Skrupulatnie policzyli, ile forsy dostał Kacper Tomasiak. "Moje wydatki się nie zmieniły"
Polityczki tłumaczyły jednak, że nieznajomość konkretnych twarzy nie ma znaczenia dla całej sprawy.
- Nie walczymy z konkretnymi osobami. Z konkretnymi osobami ma walczyć prokuratura. To, że ich nie kojarzymy albo kojarzymy ich nazwiska, a nie twarze, nie ma znaczenia. Od tego mamy ekspertów - tłumaczyła Kucharska-Dziedzic.
Nie zmienia to faktu, że niewiedza posłanek szybko obiegła sieć, a ich wpadki z polskimi olimpijczykami stały się hitem internetu. Cały materiał Polsat News o walce z patostreamingiem możesz obejrzeć poniżej, na końcu artykułu.
