Pogrzeb Luisa de Miguela. Piłkarz zmarł po brutalnym faulu
Jesus de Miguel jeszcze w poniedziałek, 2 listopada, biegał po boisku w meczu drugiej ligi hiszpańskiej: CD Tenerife - FC Androrra. W końcówce spotkania doszło do tragicznego zdarzenia - bramkarz gości Jesus Owono brutalnie wszedł w napastnika gospodarzy. Ten padł na murawę i został przetransportowany do szpitala. Niestety - mimo wysiłków lekarzy - nie udało się go uratować. We wtorek klub CD Tenerife poinformował o tym, że Jesus Miguel nie żyje. Sekcja zwłok - po wstępnej analizie - wykazała, że przyczyną śmierci 30-letniego piłkarza był "silny uraz klatki piersiowej". Zaledwie trzy dni po boiskowym wypadku odbył się pogrzeb Jesusa de Miguela. Zgodnie z przewidywaniami na uroczystości pojawiły się prawdziwe tłumy. Nie zabrakło wielkich piłkarskich sław piłkarskich sław. Wśród żałobników znalazł się m.in. selekcjoner hiszpańskiej reprezentacji (czyli aktualnych mistrzów świata) Luis de la Fuente, prezes federacji Rafael Louzan, a także Florentino Perez, prezydent Realu Madryt. Na pogrzebie gracza CD Tenerife obecne były także ikony światowej piłki sprzed lat, m.in. Jose Antonio Camacho, Emilio Butragueno i Predrag Mijatović.
W galerii prezentujemy zdjęcia z pogrzebu Jesusa de Miguela, a także inne fotografie związane ze zmarłym piłkarzem
Pogrzeb Jesusa de Miguela. Słowa prezesa i selekcjonera zapadną w pamięci żałobników
Na pogrzebie Jesusa de Miguela oglądaliśmy wiele przejmujących scen. Ostatnie pożegnanie piłkarza miało wyjątkową oprawę i scenerię. W pamięci żałobników zapadną też przemówienia szefa hiszpańskiej federacji i selekcjonera mistrzów świata.
Dziękuję wszystkim obecnym. Dzisiaj jest ten dzień, w którym musieliśmy tu być i wesprzeć rodzinę Jesúsa. Jesteśmy z Wami solidarni, ponieważ uważamy, że jest to niepowetowana strata. Ta tragedia powinna nam dać dużo do myślenia. To bardzo trudny dzień. Piłka nożna musi dziś być zjednoczona
- zaznaczył wyraźnie poruszony Rafael Louzan.
Popieram słowa prezesa. Z głębokim smutkiem i wzruszeniem składamy kondolencje i wyrazy szacunku. To najlepszy sposób, żeby pokazać, że piłka nożna jest zjednoczona. Jesteśmy ze wszystkimi bliskimi Jesúsa
- wtórował prezesowi Luis de la Fuente.