- Arkadiusz Milik, jeden z najlepiej opłacanych polskich piłkarzy, zmaga się z konsekwencjami długotrwałej kontuzji, która wpłynęła na jego karierę i finanse.
- Po półtora roku poza grą z powodu urazu kolana, który wykluczył go z EURO 2024, Milik powrócił do treningów z Juventusem.
- Długa absencja wymusiła renegocjację kontraktu, w wyniku której pensja Milika została obniżona o połowę.
- Ile dokładnie zarabia teraz polski napastnik i jak wpłynie to na jego przyszłość w Juventusie?
Zarobki największych gwiazd futbolu od lat rozpalają wyobraźnię kibiców. Jednym z najlepiej opłacanych polskich piłkarzy pozostaje Arkadiusz Milik, choć jego ostatnie półtora roku to nieustanna walka o powrót do zdrowia. Długa absencja miała bezpośrednie przełożenie nie tylko na jego sytuację sportową, ale również na stan konta.
Półtora roku poza grą. Kontuzja zmieniła wszystko
Pechowa passa 31-letniego napastnika rozpoczęła się tuż przed EURO 2024. W trakcie towarzyskiego meczu z Ukrainą doznał urazu kolana, który wymagał operacji i wykluczył go z udziału w turnieju. Proces rehabilitacji znacznie się przedłużył, a kolejne problemy zdrowotne sprawiły, że Polak stracił cały poprzedni sezon oraz połowę obecnego. Dopiero niedawno, po 553 dniach, wrócił do treningów z drużyną Juventusu, co jest pierwszym krokiem na drodze do powrotu na boisko.
Połowa pensji w dół. Oto nowe zarobki Milika
Tak długa przerwa w grze zmusiła obie strony do renegocjacji warunków kontraktu. Wcześniejsza umowa gwarantowała Milikowi roczne zarobki na poziomie 4,8 mln euro brutto. W obliczu niepewnej przyszłości sportowej, klub i zawodnik doszli do nowego porozumienia.
Polak podpisał kontrakt obowiązujący do czerwca 2027 roku, ale musiał zgodzić się na drastyczną obniżkę pensji. Jego pobory zostały zredukowane o połowę, co oznacza, że obecnie jego roczne wynagrodzenie w Turynie wynosi około 2,4 mln euro brutto. W przeliczeniu na polską walutę, daje to kwotę rzędu 13,5 mln złotych rocznie. Choć to wciąż bardzo duże pieniądze, cięcie jest niezwykle odczuwalne i pokazuje, jak wielki wpływ na finanse piłkarza ma jego dyspozycja zdrowotna.