Dwóch 18-latków zginęło w sylwestrową noc! Odpalali fajerwerki "domowej roboty"

2026-01-01 16:26

Dwóch 18-latków zginęło w sylwestra ze środy na czwartek, 1 stycznia, w Bielefeld w Niemczech. Jak podała miejscowa policja, obaj nastolatkowie odnieśli śmiertelne rany twarze w dwóch osobnych wypadkach, gdy wybuchły własnoręcznie wykonane przez nich środki pirotechniczne. Sylwestrowa noc była niespokojna również w Berlinie i Hamburgu, gdzie doszło nawet do starć z policją.

Niemcy. Dwóch 18-latków zginęła, odpalając fajerwerki w sylwestrową noc

i

Autor: Shutter_Speed/ Pixabay.com Dwóch 18-latków zginęło w sylwestra ze środy na czwartek, 1 stycznia, w Bielefeld w Niemczech. Jak podała miejscowa policja, obaj nastolatkowie odnieśli śmiertelne rany twarze w dwóch osobnych wypadkach, gdy wybuchły własnoręcznie wykonane przez nich środki pirotechniczne, zdj. ilustracyjne
  • W sylwestrową noc w Niemczech doszło do tragicznych wypadków z fajerwerkami.
  • Dwóch 18-latków zginęło w Bielefeld, a w Berlinie ponad 30 osób zostało poważnie rannych, z których części trzeba było amputować palce lub inne części dłoni.
  • Co doprowadziło do tak drastycznych obrażeń i jak policja reaguje na te zdarzenia?

Niemcy. Dwóch 18-latków zginęło, odpalając fajerwerki w sylwestra

Nie ma żadnych dowodów na to, by do śmierci dwóch 18-latków w Bielefeld w Niemczech doprowadziły osoby trzecie - przekazała tamtejsza policja. W sylwestrową noc ze środy na czwartek, 1 stycznia, obaj chłopcy odpalali wykonane przez siebie własnoręcznie środku pirotechniczne. W dwóch niezależnych od siebie wypadkach fajerwerki wybuchły poszkodowanym prosto w twarz, doprowadzając do ran śmiertelnych twarzy.

Niepokojące wieści dotyczące przebiegu sylwestrowej zabawy dochodzą również z innych regionów Niemiec.

Rzeczniczka szpitala urazowego w Berlinie Angela Kijewska podała tymczasem, że do placówki przewieziono w nocy ze środy na czwartek ponad 30 poważnie rannych osób. Niektórym z nich trzeba było amputować palce lub inne części dłoni - podaje PAP.

W Berlinie zatrzymano w noc sylwestrową około 400 osób, a obrażenia odniosło co najmniej 24 policjantów. Podczas interwencji w Hamburgu rannych zostało 10 policjantów.

Do jeszcze większej tragedii doszło w Szwajcarii, gdzie w barze La Constellation w kurorcie narciarskim Crans-Montana wybuchł pożar. W zdarzeniu zginęło co najmniej kilkadziesiąt osób, a kolejne ok. 100 został rannych. Są już znane wstępne przyczyny wypadku, o których piszemy poniżej - miejscowe władze wykluczyły już zamach terrorystyczny.

Urząd miejski zamieniony w noclegownię
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki