Przebrała się za Jezusa, tarzała przy psiej misce, chciała jechać do papieża. Madonna kończy właśnie 68 lat

Chyba nie ma świecie osoby, która nie wiedziałaby, kim jest Madonna. Królowa popu, autorka najbardziej znanych hitów na świecie, skandalistka, filantropka - właśnie kończy 68 lat, a o jej życiu i karierze można pisać bez końca!

  • Ikona muzyki, Madonna, kończy 68 lat.
  • Trzykrotnie ekskomunikowana artystka, znana z kontrowersji, od słynnego pocałunku po wiszenie na krzyżu, wciąż wywołuje gorące dyskusje.
  • Czy nadchodząca trasa koncertowa przyniesie kolejne rewolucje?

Niekwestionowana gwiazda wszech czasów zbliża się do siedemdziesiątki. Madonna, a właściwie Madonna Louise Ciccone, kończy 16 sierpnia 68 lat! Karierę zaczynała w latach 70. Jako tancerka i wokalistka wspierała nowojorskie zespoły muzyczne. Aż do 1983 roku, gdy ukazał się jej debiutancki album nazwany po prostu "Madonna" i z miejsca uczynił ją gwiazdą światowego formatu. Ludzie oszaleli na jej punkcie. Była powiewem świeżości i zapowiedzią nieograniczonych możliwości. Od początku szokowała, prowokowała, przekraczała kolejne granice. Wydała kilkanaście płyt, jej kariera muzyczna intensywnie trwała ponad 40 lat (i nadal się nie kończy, artystka w lipcu tego roku wydała najnowszą płytę), a ona reagowała na zmiany zachodzące we współczesnej muzyce. Hity, takie jak "Like a Virgin", "Material Girl", "Papa Don’t Preach", "La Isla Bonita", "Like a Prayer" czy "Vogue" zna chyba każdy.

Trzy razy ekskomunikowana. Chciała jechać do papieża

Madonna grała też w filmach, a o jej romansach rozpisywały się media plotkarskie na całym świecie. Ma w sumie sześcioro dzieci, w tym dwoje biologicznych i czworo adoptowanych. Wydana w tym roku płyta to pierwszy album Madonny od siedmiu lat. Jednak przez ten czas Madonna nie dała o sobie zapomnieć. W 2022 roku pisaliśmy na przykład o tym, że chce się nawrócić. Pamiętacie obrazoburczy pocałunek w teledysku "Like a Prayer", albo koncert w Rzymie, w czasie którego Madonna wisiała na krzyżu? Po tym występie spadły na nią prawdziwe gromy, a we Włoszech stała się kimś w rodzaju wroga publicznego. Przed czterema laty Madonna chciała nawet jechać do papieża Franciszka.

"Witam @Pontifex [nazwa konta papieża na platformie X- przyp. red.] Franciszku - jestem dobrą katoliczką. Przysięgam! To znaczy nie przysięgam! Minęło kilkadziesiąt lat od mojej ostatniej spowiedzi. Czy można by kiedyś spotkać się i porozmawiać o ważnych sprawach? Byłam ekskomunikowana trzy razy. To nie wydaje się sprawiedliwe. Z poważaniem, Madonna" - napisała na X. 

Parę miesięcy później było jeszcze ciekawiej. Na Instagramie pokazała krótkie nagranie, na którym widać, jak wije się po łóżku, na twarz ma założoną czarną, koronkową kominiarkę, na ręce czarne rękawiczki, a w zębach trzyma pejcz. Wszystko przy akompaniamencie "Only You" Elvisa Presleya. Do relacji wrzuciła natomiast kilka zdjęć w tej samej stylizacji i napisała przy nich, że zaraz idzie spać, ale najpierw zmówi jeszcze pacierz. 

Madonna jak Jezus

Trzy lata temu z kolei pojawiła się na okładce magazynu "Vanity Fair Italia" i po raz kolejny naraziła się osobom wierzącym. 64-letnia wówczas wokalistka upodobniła się tam bowiem do Matki Boskiej i Jezusa. Między innymi odtwarzała scenę ostatniej wieczerzy, która tam wyglądała bardziej, jak rozpustne "Wielkie żarcie", a "Apostołami" byli skąpo ubrani modele i modelki. Strumieniami lało się wino, krew, Madonna była obwieszona krzyżami i pozowała z lalkami imitującymi noworodki. Pytanie, co będzie się działo podczas trasy koncertowej promującej najnowszą płytę Madonny?!

Madonna trafiła do szpitala

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki