Czy Middletonowie staną się „pracującymi członkami” monarchii? Plotki o możliwej decyzji Williama
Najpierw wyprowadzka księcia Harry'ego i Meghan Markle do USA, potem afera Epsteina... Wszystko to mocno przetrzebiło szeregi brytyjskiej rodziny królewskiej, a właściwie jej pracujących członków. Jak książę William i księżna Kate udźwigną przejęcie dotychczasowych obowiązków od tych, którzy zniknęli z pałacu dobrowolnie lub musieli zostać usunięci w cień? W Wielkiej Brytanii toczy się już dyskusja na temat tego, czy książę William, gdy już zostanie królem, może włączyć rodziców księżnej Kate do grona tzw. pracujących członków monarchii. Komentatorzy cytowani w nowym dokumencie Channel 5 sugerują, że następca tronu mógłby „na nowo napisać zasady gry”, by nadać Carole i Michaelowi Middletonom bardziej formalną rolę w strukturze dworu.
Po kompromitacji kolejnych osób w związku z aferą Epsteina powstała luka
Program stawia pytanie wprost: czy Middletonowie powinni otrzymać tytuły i oficjalne obowiązki? W tle tej debaty znajduje się głównie kryzys wywołany przez księcia Andrzeja. Po odebraniu mu tytułów i wycofaniu z życia publicznego powstała luka – nie tylko wizerunkowa, ale i instytucjonalna. Skompromitowała się też Sarah Ferguson, a i relacje ich córek z finansistą wywołują wiele pytań. Wygląda na to, że księżniczki Beatrice i Eugenię również czeka banicja. Część komentatorów uważa, że właśnie w tym momencie William mógłby postawić na ludzi, którzy od lat pozostają blisko centrum monarchii, choć formalnie do niej nie należą. Aby uczynić teściów „working royals”, przyszły król musiałby jednak – jak zauważa korespondent „Newsweeka” Jack Royston – w praktyce „zmienić tkankę monarchii”. Dotąd status pracujących członków rodziny królewskiej przysługiwał wyłącznie osobom z urodzenia lub poprzez małżeństwo bezpośrednio związanym z dynastią. Middletonowie są rodziną „z zewnątrz”, choć od lat funkcjonują w jej najbliższym otoczeniu. Nie bez znaczenia jest podobno fakt, że Middletonowie przez lata byli dyskretni i nic nie wskazuje na to, by sprzedawali mediom informacje o córce i zięciu. Byli zapraszani do Balmoral, a ich relacje z królową Elżbietą II określano jako wyjątkowo serdeczne. Kto wie, może zostaną przerobieni na arystokrację?!
