Ekspertka czytająca z ruchu warg o tym, co mówili do siebie po cichu Trump i król. Niepokojące słowa o Putinie
Król Karol III z małżonką przybyli do Stanów Zjednoczonych z wizytą państwową. Poza częścią oficjalną były i rozmowy po cichu. Ale kiedy brytyjski monarcha i prezydent USA myśleli, że nikt ich nie słyszy, nie ukrywali swoich twarzy i wykorzystała to pewna Brytyjka czytająca z ruchu warg. Ujawniła dla "Daily Mail", co wyczytała z ust Trumpa i króla. I są to rzeczy niepokojące. Nicola Hickling przekonuje, że Trump i Karol początkowo rozmawiali o niedawnej strzelaninie, jaka miała miejsce podczas balu korespondentów w hotelu w Waszyngtonie. „Ta strzelanina…” – zaczął mówić Trump. „Wolałbym nie stać tu zbyt długo. Czuję, że nie powinienem tu być” - wprost wyrażał swoje obawy Karol. Wkrótce potem prezydent USA zmienił temat i zaczął mówić o rosyjskim prezydencie. „Właśnie rozmawiam z Putinem. On chce wojny” - miał według Nicoli Hickling powiedzieć Trump.
„Mam przeczucie… że jeśli zrobi to, co powiedział, wymorduje całą populację”
„Porozmawiamy o tym później” – odpowiedział król, ale amerykański przywódca nie zakończył tematu, tylko dodał: „Mam przeczucie… że jeśli zrobi to, co powiedział, wymorduje całą populację”. Trudno powiedzieć, czy Trumpowi chodziło o kontynuowanie wojny na Ukrainie, czy może chęć nowego konfliktu i czy mówiąc o populacji, miał na myśli ludność Ukrainy, czy może nie. Karol przynajmniej podczas tej nieoficjalnej wymiany zdań nie był zbyt chętny do dyskusji o Putinie. Trump zaczął więc mówić o projekcie budowy sali balowej w Białym Domu. „Na wylot, aż do sali balowej. Chcesz zobaczyć?” – zapytał króla Karola. „Jestem pewien, że nam pokażesz” – odpowiedział król.