Uważaj na oparzenia słoneczne

2020-07-27 15:31 Materiał Partnerski
Uważaj na oparzenia słoneczne
Autor: Shutterstock

Trzeba wystawić ciało do słońca, by organizm mógł wytworzyć witaminę D. Jednak w opalaniu, jak we wszystkim, trzeba zachować umiar, by nie poparzyć skóry. Oparzenia słoneczne są nie tylko bolesne, ale też mogą w przyszłości być przyczyną groźnego nowotworu – czerniaka.

W tym roku się to już pewnie nie uda, ale na przyszłość warto pamiętać: skórę do opalania trzeba przygotować odpowiednią dietą bogatą w przeciwutleniacze, zwłaszcza w beta-karoten. Dzięki niemu opalona skóra nie tylko przybierze piękny kolor, ale jest też lepiej przygotowana na kontakt ze słońcem. Największą skarbnicą beta-karotenu są pomarańczowe i czerwone owoce oraz warzywa. Można także stosować suplementy diety. Na taką akcję potrzeba jednak co najmniej dwóch miesięcy.

Konieczny krem z filtrem

Wychodząc na plażę trzeba też zadbać o krem z odpowiednim filtrem. Wysokość filtra musi być dopasowana do fototypu naszej skóry:

  • typ I – karnacja bardzo jasna - z piegami, włosy blond lub rude, skóra bardzo łatwo ulega poparzeniom, a trudno się opala – zalecany SPF 50+,
  • typ II – jasna karnacja - najczęściej bez piegów, włosy jasno- lub ciemnoblond, skóra bardzo łatwo ulega poparzeniom, lekko się opala – zalecany SPF co najmniej 30,
  • typ III – karnacja ciemna - bez piegów, włosy ciemnoblond lub brązowe, skóra łatwo się opala, oparzenia zdarzają się rzadko – zalecany SPF co najmniej 15,
  • typ IV – karnacja bardzo ciemna - bez piegów, włosy brązowe, skóra łatwo i mocno się opala, bardzo rzadko ulega poparzeniu – zalecany SPF co najmniej 15.

Krem nakładamy obficie pół godziny przed wyjściem na plażę. Potem co 2-3 godziny ponawiamy aplikację.

Skóra boli i piecze

Ryzyko oparzeń zwiększa zażywanie niektórych leków, dlatego dobrze przeczytajmy ulotkę zanim wyjdziemy na plażę. Nie wolno stosować także niektórych preparatów ziołowych np. z dziurawcem czy nagietkiem. Wychodząc na plażę odstawmy też kosmetyki, które mogą podrażniać skórę np. perfumy.

Najlepiej opalać się rano lub późniejszym popołudniem, gdy słońce już tak mocno nie operuje. Opalanie dawkujmy sobie rozsądnie, bo nie od razu zorientujemy się, że przesadziliśmy. Pierwsze objawy oparzenia słonecznego pojawiają się bowiem dopiero po upływie 4-6 godzin. Na oparzonej skórze pojawia się zaczerwienienie, a skóra jest rozpalona. Przy każdym dotyku boli i piecze. Mogą się również pojawić dreszcze. Jeśli opatrzeniu słonecznemu towarzyszą cięższe objawy np. gorączka, nudności, wymioty lub bóle głowy, koniecznie udajmy się do lekarza.

Przy oparzeniu działajmy szybko

Ulgę przyniesie chłodny (nie zimny) prysznic lub chociaż okład. Powinien trwać 10-15 minut, a temperaturę wody należy obniżać stopniowo. Woda ochłodzi skórę, dzięki czemu zadziała przeciwbólowo. Oparzonej skóry nie wolno smarować ciężkimi i tłustymi preparatami. Ulgę przynieść może specjalistyczny preparat np. Oktaseptal ZF Unia. Zawiera dwie substancje czynne: oktenidyny dichlorowodorek i fenoksyetanol. To lek o działaniu bakteriobójczym, grzybobójczym i wirusobójczym. Działa już po 1 minucie od zastosowania i utrzymuje się mniej więcej przez godzinę. Oktenidyny dichlorowodorek działa na powierzchni rany i skóry. Fenoksyetanol przenika zaś do głębszych warstw skóry i błon śluzowych. Nie piecze, działa przeciwbólowo.