Zmarł Andrzej Cichopek, miliarder spod Kielc. Dorobił się 150 miliardów

2022-01-28 16:38
Nie żyje Andrzej Cichopek
Autor: archiwum Nie żyje Andrzej Cichopek

Niezwykle smutne wieści. Zmarł Andrzej Cichopek, jeden z najbardziej znanych biznesmenów w Świętokrzyskiem. W latach 90. zgromadził prawdziwą fortunę, był notowany na liście najbogatszych Polaków, w 1991 uplasował się na 17. pozycji z majątkiem 150 miliardów ówczesnych złotych, czyli 15 milionów po denominacji. Jego najbardziej znanym przedsięwzięciem była spółka Acumen, która zajmowała się handlem dosłownie... wszystkim! Strzałem w dziesiątkę miała być sprzedaż okazyjnie kupionej benzyny z Bułgarii, ale ten interes ostatecznie sprawił, że przedsiębiorca został skazany na dwuletnią odsiadkę w więzieniu. - Ta sprawa mnie wykończyła. Dwa zawały, kilka operacji serca, no i alkohol - wspominał przed laty na łamach "Wyborczej". Andrzej Cichopek zmarł 24 stycznia 2022 roku, miał tylko 65 lat.

Nie żyje Andrzej Cichopek, świętokrzyski miliarder

Informację o śmierci Andrzeja Cichopka przekazało "Echo Dnia". Zmarły miał niezwykle bogaty życiorys, biznesem zajął się tuż przed przemianami ustrojowymi, po upadku komunizmu jego przedsięwzięcia ruszyły pełną parą, wszak wówczas na rodzącym się wolnym rynku brakowało wszystkiego.

Andrzej Cichopek był założycielem dużej spółki Acumen, która w latach 90. zajmowała się importem rozmaitych towarów z Bułgarii. W asortymencie firmy były wina, skóry, towary codziennego użytku, słowem: anegdotyczne "mydło i powidło". Co ważne: Bułgaria miała wobec Polski dług w  rublach transferowych, czyli tak naprawdę wirtualnej walucie odziedziczonej jeszcze po czasach komunizmu, która błyskawicznie traciła na wartości. Andrzej Cichopek postanowił wykorzystać ten fakt, kupując bardzo tanią benzynę w Bułgarii (zapłaconą właśnie tą walutą), którą zamierzał następnie sprzedać z dużym zyskiem w Polsce. Ta transakcja kosztowała biznesmena wiele stresu i doprowadziła do konfliktu z prawem. Biznes Cichopka zakwestionowała polska izba celna i urząd skarbowy. Urzędnicy uznali, że właściciele kilku spółek zagarnęli cła i podatki - według prokuratury straty opiewały na 80 miliardów starych złotych, czyli 8 milionów nowych. Proces w spawie spółki Acumen toczył się do 2000 roku, jedynym winnym uznano właśnie Andrzeja Cichopka. Mężczyzna nie poczuwał się do winy, nie wyraził skruchy, uznał, że nie zrobił nic nagannego. Mimo to został skazany na dwa lata, odsiedział trzy miesiące, a za kratkami podupadł na zdrowiu.

Zobacz też: Jerzy Owsiak jeździ autem za PÓŁ MILIONA! Prezes WOŚP wjedzie nim, gdzie tylko zechce - ZDJĘCIA

- Jednego żałuję, że za radą adwokatów nie przyznałem się do winy i nie wyraziłem skruchy. Dostałbym wyrok w zawieszeniu. Ale ja naprawdę nie czułem się winny. Ta sprawa mnie wykończyła. Dwa zawały, kilka operacji serca, no i alkohol. Ale nie rozczulam się nad sobą - opowiadał na łamach "Wyborczej" biznesmen.

Andrzej Cichopek około 2005 roku wyprowadził się z Kielc do do Piotrowa Kolonii, w gminie Łagów, gdzie stworzył z żoną Serownię Podłazy. Produkowane przez gospodarstwo sery robione są z mleka krowiego według własnej receptury i technologii. Wraz z małżonką brał udział w codziennym życiu lokalnej społeczności, zajmował się m.in. pomocą w organizacji I Ogólnopolskiego Festiwalu Zielarstwa.

Andrzej Cichopek w sierpniu 2021 roku skończył 65 lat. Zmarł 24 stycznia 2022 roku, miał zaledwie 65 lat. Ostatnie pożegnanie zmarłego odbędzie się w sobotę, 29 stycznia.

34-letni Bartek zginął podczas policyjnej interwencji. Jego rodzice stawili się w szczecińskiej prokuraturze
Sonda
Czy ukryłbyś pieniądze w rajach podatkowych?