Został bez mamy i taty. Pomoc dla małego Oliwiera przekroczyła oczekiwania

Zbiórka na przyszłość ośmiomiesięcznego Oliwiera, który stracił rodziców w tragicznym wypadku na krakowskim Podgórzu, zakończyła się gigantycznym sukcesem. Zamiast planowanych 500 tys. zł, hojni darczyńcy wpłacili prawie 750 tys. zł.

Los małego Oliwiera poruszył serca mnóstwa ludzi, którzy postanowili włączyć się w pomoc. Celem akcji w sieci było zapewnienie chłopcu stabilnej przyszłości, a głównie zgromadzenie pieniędzy na jego wykształcenie i wejście w dorosłość.

Na początku planowano zebranie okrągłych 500 tys. zł. Kwota jednak rosła błyskawicznie i finalnie stanęła na poziomie 748 564 zł. To oznacza, że udało się zebrać prawie o połowę więcej, niż przewidywał cel zbiórki.

„Nie jesteśmy w stanie oddać Oliwierowi mamy i taty. Możemy jednak zrobić wszystko, aby nie zabrakło mu środków na edukację i spokojny start w dorosłe życie”

Wypadek na krakowskim Podgórzu. Śmierć rodziców Oliwiera

Do koszmarnego zdarzenia doszło w sobotę, 22 sierpnia, przed godziną 18 w rejonie skrzyżowania ulic Solnej i Nadwiślańskiej. Kierujący samochodem Hubert B. zjechał z drogi i potrącił 32-letnią Klaudię oraz 32-letniego Mateusza, gdy szli chodnikiem ze swoim maleńkim synkiem.

Niestety, obrażenia rodziców okazały się śmiertelne. Poważnie ranny ośmiomiesięczny Oliwier trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu, gdzie początkowo walczył o życie na oddziale intensywnej terapii.

Z biegiem czasu napływały bardziej optymistyczne wiadomości o stanie zdrowia malucha. Gdy zagrożenie minęło, chłopiec trafił na inny oddział z założonym gipsem na rękę i nogę, a w szpitalu nieustannie towarzyszyła mu rodzina.

Sprawca wypadku usłyszał zarzuty i trafił do aresztu

Pierwsze ustalenia śledztwa wskazywały, że mężczyzna siedzący za kierownicą volkswagena pędził około 70 km/h w strefie, gdzie obowiązywało ograniczenie do 30 km/h. Badano również wersję, według której kierowca stracił kontrolę nad autem, próbując driftować na drodze.

Zatrzymany Hubert B. usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, w wyniku czego sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Podejrzany zaprzeczył stawianym mu zarzutom i nie przyznał się do winy.

Protest mieszkańców Zabłocia po tragicznym wypadku na ul. Solnej

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki