Przełom po 18 miesiącach! Jest decyzja Sądu Najwyższego w sprawie prokuratorki Magdaleny Z.

2026-05-20 11:38

Sąd Najwyższy uchylił immunitet Magdalenie Z., prokuratorce z Sosnowca, która jesienią 2024 roku potrąciła 28–letnią Dorotę Bejgier. Do wypadku doszło w Sienicznie koło Olkusza. Młoda kobieta szła do szkoły odebrać z zajęć 7–letnią córkę Maję. Dziś minęło dokładnie 18 miesięcy od dnia wypadku. Bliscy Doroty nie doczekali tej chwili.

  • Sąd Najwyższy uchylił immunitet Magdalenie Z., prokuratorce z Sosnowca, co otwiera drogę do postawienia jej zarzutów.
  • Jesienią 2024 roku Magdalena Z. potrąciła śmiertelnie 28-letnią Dorotę Bejgier w Sienicznie koło Olkusza, która szła odebrać córkę ze szkoły.
  • Po uprawomocnieniu się decyzji, Magdalena Z. usłyszy zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym (art. 177 par. 2 kk).
  • Bliscy Doroty, w tym jej babcia i tata, zmarli przed uchyleniem immunitetu prokuratorce, nie doczekawszy tego momentu.

Sąd Najwyższy uchylił immunitet Magdalenie Z. Prokuratorka stanie przed sądem

Choć od dnia wypadku mijały kolejne miesiące, w sprawie niewiele się działo. Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Krakowie - którzy prowadzili śledztwo - czekali, aż Sąd Najwyższy uchyli prokuratorce immunitet. Pierwszą rozprawę wyznaczono na kwiecień 2026 roku, ale nie zapadło na niej decydujące rozstrzygnięcie m.in ze względu na nieobecność Magdaleny Z. Kolejny termin posiedzenia w Sądzie Najwyższym wyznaczono na środę, 20 maja. To właśnie tego dnia nastąpił przełom.

Została podjęta uchwała zezwalająca na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Magdalenę Z. (zarzuty z artykułu 177 kk) – poinformował "Super Express" Maciej Brzózka, rzecznik prasowy Sądu Najwyższego w Warszawie. Magdalena Z. ma prawo do złożenia zażalenia na decyzję sądu. Prawniczka była nieobecna na rozprawie. Sąd uznał jednak, że jej obecność nie jest konieczna i procedował sprawę.

Po uprawomocnieniu się tego postanowienia, Magdalena Z. usłyszy zarzuty z artykułu 177 par 2 kk tj. o spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym – przekazał "Super Expressowi" Tomasz Waszczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Członkowie rodziny tragicznie zmarłej Doroty nie doczekali sprawiedliwości

Bliscy zmarłej nie doczekali tej chwili. W lutym tego roku, zmarła ukochana babcia 28–latki, a dwa dni po niej tata Doroty. Wszyscy spoczywają w jednym grobie.

Sonda
Czy sądy w Polsce działają sprawnie?
Wypadek w Sienicznie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki