- Sąd Najwyższy uchylił immunitet Magdalenie Z., prokuratorce z Sosnowca, co otwiera drogę do postawienia jej zarzutów.
- Jesienią 2024 roku Magdalena Z. potrąciła śmiertelnie 28-letnią Dorotę Bejgier w Sienicznie koło Olkusza, która szła odebrać córkę ze szkoły.
- Po uprawomocnieniu się decyzji, Magdalena Z. usłyszy zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym (art. 177 par. 2 kk).
- Bliscy Doroty, w tym jej babcia i tata, zmarli przed uchyleniem immunitetu prokuratorce, nie doczekawszy tego momentu.
Sąd Najwyższy uchylił immunitet Magdalenie Z. Prokuratorka stanie przed sądem
Choć od dnia wypadku mijały kolejne miesiące, w sprawie niewiele się działo. Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Krakowie - którzy prowadzili śledztwo - czekali, aż Sąd Najwyższy uchyli prokuratorce immunitet. Pierwszą rozprawę wyznaczono na kwiecień 2026 roku, ale nie zapadło na niej decydujące rozstrzygnięcie m.in ze względu na nieobecność Magdaleny Z. Kolejny termin posiedzenia w Sądzie Najwyższym wyznaczono na środę, 20 maja. To właśnie tego dnia nastąpił przełom.
– Została podjęta uchwała zezwalająca na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Magdalenę Z. (zarzuty z artykułu 177 kk) – poinformował "Super Express" Maciej Brzózka, rzecznik prasowy Sądu Najwyższego w Warszawie. Magdalena Z. ma prawo do złożenia zażalenia na decyzję sądu. Prawniczka była nieobecna na rozprawie. Sąd uznał jednak, że jej obecność nie jest konieczna i procedował sprawę.
– Po uprawomocnieniu się tego postanowienia, Magdalena Z. usłyszy zarzuty z artykułu 177 par 2 kk tj. o spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym – przekazał "Super Expressowi" Tomasz Waszczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Członkowie rodziny tragicznie zmarłej Doroty nie doczekali sprawiedliwości
Bliscy zmarłej nie doczekali tej chwili. W lutym tego roku, zmarła ukochana babcia 28–latki, a dwa dni po niej tata Doroty. Wszyscy spoczywają w jednym grobie.