Na mrozie gasili gmach sądu wodą z rzeki. Pożar sprzed 50 lat na archiwalnym nagraniu. Mieszkańcy nie wierzyli własnym oczom

2026-01-25 5:18

Równo 50 lat temu Olsztyn był świadkiem pożaru w gmachu sądu. XIX-wieczny budynek ratowało blisko dwustu strażaków z miasta i okolic. Z żywiołem służby walczyły do wieczora, a wszystko obserwowali zaniepokojeni mieszkańcy. Akcja była tym trudniejsza, że w styczniu 1976 roku – tak jak obecnie – dominował mróz, a wodę trzeba było dowozić z pobliskiej rzeki Łyny. W sieci pojawił się archiwalny film z pożaru.

Pożar sądu w Olsztynie - 1976 r.

i

Autor: Archiwum Zakładowe Sądu Okręgowego w Olsztynie/ Materiały prasowe Pożar sądu w Olsztynie - 1976 r.
Super Express Google News
  • 50 lat temu Olsztyn zmagał się z pożarem gmachu sądu, który ratowało blisko dwustu strażaków.
  • Akcję gaśniczą utrudniał mróz i konieczność dowożenia wody z Łyny, a wszystko obserwowali mieszkańcy.
  • W sieci pojawił się archiwalny film z tego zdarzenia – zobacz, jak wyglądał Olsztyn pół wieku temu!

25 stycznia 1976 roku, czyli pół wieku temu, w gmachu olsztyńskiego sądu wybuchł pożar. Był niedzielny poranek. Przechodnie zauważyli ogień oraz kłęby dymu wydobywające się z dachu budynku mieszczącego się na rogu ul. Dąbrowszczaków i ówczesnej ul. Zwycięstwa. Strażacy ruszyli do akcji gaśniczej. Przez cały dzień z ogniem walczyło blisko dwustu strażaków z Olsztyna i pobliskich miejscowości.

Działania strażaków utrudniała pogoda. Był silny mróz (tak jak 50 lat później), a ciśnienie wody w miejskich hydrantach okazało się niewystarczające. Wodę trzeba było dowozić z rzeki Łyny. Na szczęście pożar udało się opanować w godzinach wieczornych.

Pożar gmachu olsztyńskiego sądu był jednym z większych w powojennej historii miasta. Według informacji lokalnej prasy relacjonującej zdarzenia, akcję strażaków obserwowało tysiące olsztynian.

W pożarze spalił się dach, a także część stropów. Zniszczone zostały też niektóre pomieszczenia sądu. Sam budynek udało się jednak uratować. Gmach został odbudowany i obiekt szybko przywrócono do użytku. Niestety, nie odzyskał on dawnego, historycznego wyglądu.

Kiedy budynek olsztyńskiego sądu znalazł się w ogniu, liczył już sobie prawie 100 lat. Budowa obiektu rozpoczęła się wiosną 1878 roku. Dwa lata później, w październiku, ukończono neogotycki gmach. Budynek sądu stanął u zbiegu ulic Wartemborskiej i Szosy Klebarskiej. Wykonawcą była olsztyńska firma Matthiasa Toffla.

- Budynek zaprojektowano jako trzykondygnacyjny z użytkowym poddaszem i mansardami. Wykonany został z nieotynkowanej cegły licowej ceramicznej i glazurowanej, tworzącej od frontu mury o bogatej dekoracji ornamentalnej. Całość, z wielospadowymi dachami krytymi czerwoną dachówką ceramiczną, stylistycznie nawiązywała do innych reprezentacyjnych obiektów użyteczności publicznej wznoszonych w Olsztynie pod koniec XIX wieku – czytamy na stronie internetowej Sądu Okręgowego w Olsztynie.

W mediach społecznościowych Sądu Okręgowego w Olsztynie pojawiło się czarno-białe nagranie z akcji gaśniczej. Widać na nim wydobywający się z budynku sądu dym, a także wozy strażackie, tłum ludzi obserwujący to, co dzieje się w sądzie oraz widok na Olsztyn sprzed 50 lat, który zapewne u niejednego mieszkańca stolicy Warmii i Mazur wzbudza poczucie nostalgii.

CZYTAJ TEŻ: Władze Olsztyna ujawniają, ile będzie kosztować nowy stadion. Kibice czekają od lat

Źródło: materiał Sądu Okręgowego w Olsztynie

Sonda
Wiesz co robić w przypadku pożaru?
Pożar w Wołominie. Strażak pomógł uratować się kobiecie i dziecku

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki