Ostatni kurs i szokująca śmierć. Wiemy, kiedy odbędzie się pogrzeb pana Leszka

2026-01-07 9:08

Mieszkańcy Giżycka na Mazurach wciąż są w szoku po tym, co stało się w sylwestrową noc. 78-letni taksówkarz Lech W. został zamordowany. Zarzuty w tej sprawie usłyszał Mateusz G. 37-latek trafił do aresztu. Wiadomo już, kiedy odbędzie się pogrzeb znanego i lubianego taksówkarza, który pracował ponad 40 lat.

Super Express Google News
  • W Giżycku doszło do brutalnego morderstwa taksówkarza, 78-letniego Lecha W., w sylwestrową noc.
  • Podejrzany, 37-letni Mateusz G., zaatakował seniora nożem po kursie do Pięknej Góry. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa i został aresztowany.
  • Co skłoniło go do tak okrutnego czynu?

W środę (31 grudnia 2025 r.) około godz. 21, z postoju w Giżycku do samochodu ofiary wsiadł Mateusz G. Z pozoru spokojny, choć sąsiedzi mówią, że coś było z nim nie tak. Czasem chodził pijany, czasem agresywny. Mógł też brać narkotyki. Nie pracował, snuł się po wsi. Niby cichy, ale „coś w oczach miał dziwnego”, jak powiedziała "Super Expressowi" jedna z mieszkanek.

Pan Leszek zawiózł pasażera do jego rodzinnej wsi: Pięknej Góry. Do zapłacenia było około 40 zł. Sylwestrowa noc to czas, gdy kursy taksówką są droższe niż zwykle. W pewnym momencie 37-latek sięgnął po nóż, który miał przy sobie, i zaatakował 78-letniego Lecha W. Zadał seniorowi kilka ciosów. Taksówkarz próbował ratować życie i ruszył w kierunku Giżycka. Pojazd, kierowany przez 78-latka jechał dziwnie, zygzakiem.

Świadkowie, widzący niepokojący styl jazdy, zadzwonili po policję. Sądzili, że to pijany kierowca. Prawda okazała się być brutalna. W środku siedział 78-letni Lech W. – ranny, we krwi. Interweniujący ratownicy nie mogli już uratować życia taksówkarza. Lekarze stwierdzili śmierć na miejscu.

Wkrótce po tragedii policjanci zatrzymali 37-latka, a w jego domu zabezpieczyli nóż, który został prawdopodobnie użyty podczas zbrodni. W piątek (2 stycznia) Mateusz G. został doprowadzony pod konwojem policyjnym do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut zabójstwa. Sąd Rejonowy w Giżycku aresztował go na trzy miesiące.

Zawsze coś z nim było nie tak. Siedział pod sklepem, pił, czasem wybuchał bez powodu – mówił w rozmowie z "Super Expressem" sąsiad z Pięknej Góry. – Ale żeby nóż? Żeby zabić człowieka?

Ludzie są w szoku. Pan Leszek był znany w całej okolicy. Zawsze punktualny, uczynny, spokojny. Nawet w wieku 78 lat dalej pracował. Nie musiał, ale chciał. Lubił ludzi, lubił rozmawiać i lubił swoją pracę. Nikt nie przypuszczał, że to będzie jego ostatni kurs. Pogrzeb zamordowanego taksówkarza rozpocznie się w sobotę (10 stycznia) w Kościele pw. św. Kazimierza w Giżycku.

CZYTAJ TEŻ: Ludzie wstrząśnięci po zabójstwie taksówkarza w sylwestra! Burmistrzyni Giżycka apeluje do mieszkańców

Sonda
Czy dożywocie to odpowiednia kara za zabójstwo?
Zadał taksówkarzowi 8 ciosów nożem. Brutalny atak w czasie kursu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki