Pijany "tatuś" zasnął za sterem, na pokładzie była trójka przerażonych dzieci. Po zatrzymaniu pobił policjanta

2026-07-03 15:53

47-letni mieszkaniec Pomorza miał prawie 2 promile alkoholu i pływał motorówką po Jeziorze Mamry z trójką dzieci na pokładzie. W pewnym momencie zasnął za sterem i nie reagował na wołanie maluchów. Jedno z dzieci w panice zadzwoniło do matki. Gdy na miejsce dotarły służby, mężczyzna został zatrzymany. To jednak nie był koniec - już na komendzie "z główki" zaatakował policjanta.

  • 47-latek pływał motorówką po Jeziorze Mamry, mając blisko 2 promile alkoholu.
  • Na pokładzie były dzieci w wieku 6, 7 i 11 lat; jedno z nich zadzwoniło do matki po pomoc.
  • Po zatrzymaniu mężczyzna zaatakował policjanta i usłyszy kilka poważnych zarzutów.
Był pijany i nie miał prawa jazdy. Patryk M. odpowie za śmierć 17-latki.

Dzieci zostały same z pijanym ojcem na środku jeziora

Interwencja rozegrała się we wtorek, 30 czerwca, wieczorem na Jeziorze Mamry w gminie Pozezdrze. Na motorówce znajdował się 47-letni mieszkaniec województwa pomorskiego i troje dzieci. Według ustaleń policji mężczyzna, który miał prowadzić łódź, nagle zasnął i nie reagował. Dzieci nie były w stanie go dobudzić.

- Jedno z dzieci, które przebywało na łodzi, zadzwoniło do matki i poinformowało ją o tym, że ojciec, który miał sterować łodzią, zasnął i nie ma z nim kontaktu. Kobieta niezwłocznie powiadomiła służby - przekazała sierż. Magdalena Hrynkiewicz z Komendy Powiatowej Policji w Węgorzewie.

Ratownicy dopłynęli do łodzi. Dzieci trafiły pod opiekę matek

Na jezioro ruszyli policjanci oraz ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. To właśnie ratownicy jako pierwsi dotarli do łodzi i przejęli sytuację. 47-latek został przekazany policjantom, a dzieci otoczono opieką.

- Po dopłynięciu do łodzi ratownicy przekazali 47-letniego mieszkańca województwa pomorskiego funkcjonariuszom policji. Natomiast troje małoletnich dzieci w wieku 6, 7 i 11 lat decyzją sądu rodzinnego zostało przekazane pod opiekę jednej z matek - poinformowała policjantka.

Prawie 2 promile i wybuch agresji na komendzie

Badanie alkomatem wykazało, że 47-latek miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Został zatrzymany i przewieziony do komendy w Węgorzewie. Początkowo wykonywał polecenia funkcjonariuszy, ale później sytuacja wymknęła się spod kontroli.

- Po doprowadzeniu do jednostki stał się agresywny. Znieważył policjantów słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe, a następnie uderzył głową jednego z nich, naruszając jego nietykalność cielesną - relacjonuje sierż. Hrynkiewicz. Jak wynika z ustaleń śledczych, mężczyzna miał też kierować wobec policjantów groźby pozbawienia życia.

Odpowie za kilka przestępstw

47-latek stanie przed sądem. Ma zarzuty dotyczące prowadzenia łodzi mechanicznej w stanie nietrzeźwości, narażenia dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, naruszenia nietykalności cielesnej policjanta oraz kierowania gróźb karalnych wobec funkcjonariuszy. Prokurator Rejonowy w Giżycku zastosował wobec niego dozór policji oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi policjantami.

Źródło: Radio ESKA

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki