Poznań: Policjanci odebrali telefon od zapłakanej kobiety. Miała poważne obawy o życie i zdrowie męża

Policja
Autor: fsHH /CC0/pixabay.com Poznań: Policjanci odebrali telefon od zapłakanej kobiety. Miała poważne obawy o życie i zdrowie męża

Takiego wezwania nie mógł nikt zlekceważyć. Zrozpaczona i zapłakana kobieta poinformowała policjantów, że jej mąż zaginął. Sprawa była bardzo poważna, ponieważ mężczyzna leczy się psychiatrycznie. Jak to wszystko się zakończyło? Całą sytuację opisujemy w poniższym artykule.

Sytuacja miała miejsce w poniedziałek (12 kwietnia). Dzielnicowi z Komisariatu Policji Poznań - Wilda mł. asp. Krzysztof Torzyński oraz mł. asp. Paweł Busza pełnili razem służbę w patrolu zmotoryzowanym. Około godziny 18:30 na telefon służbowy jednego z nich zadzwoniła zatroskana kobieta, która poinformowała o tym, że jej mąż wyszedł z domu i nie ma z nim kontaktu.

- Zgłaszająca płakała i była roztrzęsiona. Oświadczyła, że martwi się o mężczyznę, gdyż ten leczy się psychiatrycznie, a zapada zmrok i nie wie gdzie może on przebywać - relacjonuje Marta Mróz z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.

Dzielnicowy znał tę rodzinę, ponieważ mieszkali w jego rejonie służbowym. Policjanci natychmiast zaczęli szukać zaginionego, a informacja o jego oddaleniu się z domu, została przekazana również innym patrolom w służbie. W pierwszej kolejności sprawdzono najbliższą okolice miejsca zamieszkania zaginionego, przyległe ulice i rejon torów kolejowych w okolicy Świerczewa. Policjanci dotarli także do ogródków działkowych przy ul. Opolskiej.

- Dzielnicowy bardzo dobrze znał ten rejon i wiedział, jakie miejsca należy sprawdzić. W pewnym momencie w jednym z domków policjanci zauważyli mężczyznę. Okazało się, że to człowiek, którego szukali. W rozmowie z policjantami okazało się, że jest zdezorientowany w całej sytuacji. Ponadto od mężczyzny była wyczuwalna silna woń alkoholu - opowiada Marta Mróz.

Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które miało sprawdzić czy mężczyźnie nic nie zagraża. Następnie został on zabrany do ośrodka na ul. Podolańską, który opuścił po wytrzeźwieniu.

Próbowali się włamać do samochodu. Szuka ich policja z Torunia
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE