Koszmar w Tychach. Pracownik poparzony kwasem! Na miejscu lądował śmigłowiec LPR

2020-09-18 15:07 Rafał Strzelec
Szafa przygniotła dziecko
Autor: Stiopa / Wikipedia.pl zdjęcie ilustracyjne

Dramatyczna interwencja w Tychach. W czwartek 17 września przed godz. 18.00 dyżurny tyskiej straży pożarnej otrzymał zgłoszenie, że na terenie jednego z zakładów produkcyjnych przy ul. Murarskiej pracownik poparzył się kwasem. Na miejscu lądował smigłowiec LPR.

Do zdarzenia doszło 17 września po południu na terenie jednego z zakładów produkcyjnych przy ul. Murarskiej w Tychach. - Otrzymaliśmy zgłoszenie od pracowników, że jeden z nich został poparzony kwasem od dłoni aż do wysokości ramion. Na miejscu pojawiło się natychmiast pogotowie i nasze zastępy  - mówi kapitan Tomasz Kostyra, zastępca oficera prasowego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach.

Strażacy udzielili mężczyźnie pierwszej pomocy, a także wsparcia psychologicznego w oczekiwaniu na śmigłowiec LPR. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala. Po około trzydziestu minutach działania na miejscu zostały zakończone. Trwa ustalanie przyczyn i okoliczności tego wypadku. 

Młoda policjantka strzeliła w skroń synkowi, a sobie w usta. Znamy wyniki sekcji zwłok.

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.