Ładna pogoda po deszczu sprzyja koronawirusowi? Szokujące ustalenia naukowców!

2020-05-22 8:11 BW
Prognoza pogody w Toruniu. Słońce będzie dominować
Autor: CC Pixabay.com Prognoza pogody w Toruniu. Słońce będzie dominować

Gdy słońce przebije się przez deszczowe chmury, koronawirus może zaatakować mocniej. Badacze z Uniwersytetu Iowa udowodnili, że fragmenty pyłków drzew po intensywnych opadach deszczu mogą pozostawać w powietrzu nawet przez 11 godzin. To oznacza, że ładna pogoda po deszczu może sprzyjać rozprzestrzenianiu się epidemii.

Deszczowa aura, jak do tej pory sądzono, miała dawać alergikom ulgę, a wszystko dzięki "oczyszczeniu" powietrza, jakie wówczas miało następować. Naukowcy z Uniwersytetu Iowa udowodnili jednak, że ma to niewiele wspólnego z prawdą. Ładna pogoda tuż po wiosennych opadach może być bowiem źródłem większej ilości pyłków, a to z kolei może sprzyjać koronawirusowi. Wszystko dlatego, że wirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową.

Jak pisze TVN Meteo, badacze z Uniwersytetu Iowa dowodzą, że "fragmenty pyłków drzew po intensywnych opadach deszczu mogą pozostawać w powietrzu nawet przez 11 godzin". - Potrafią one dostać się głęboko do naszych płuc, powodując nasilanie się alergii. Naukowcy doszli do tego wniosku, badając bezpośrednie pomiary stężenia fragmentów pyłków w trakcie i po deszczu, w zależności od intensywności opadów. Pomiarów dokonano wiosną 2019 roku - czytamy.

- Wyniki naszych badań pokazują, że podczas deszczu ilość ziaren pyłków znacznie się zmniejsza. Natomiast szczytowa wartość stężenia submikronowych fragmentów pyłków notowana jest w trakcie deszczu, a następnie utrzymuje się jeszcze przez kilka godzin - mówiła Elizabeth Stone, profesor nadzwyczajny w Katedrze Chemii przy Uniwersytecie Iowa, współautorka badań, cytowana przez TVN Meteo. Opublikowano je w periodyku "Environmental Science & Technology Letters".

"Ziarna pyłku są dość odporne, ale mogą pęknąć pod wpływem wysokiej wilgotności. Może się to zdarzyć podczas deszczu, kiedy wiatr przenosi ziarna ku podstawie chmury, gdzie wilgotność jest dość wysoka. Rozerwane fragmenty są następnie wystrzeliwane z powrotem w kierunku ziemi wraz z padającym deszczem", tłumaczą eksperci.

- Nasze badania pokazują wyraźnie, że deszcz obniża stężenie nienaruszonych pyłków, ale może też zwiększać stężenie ich fragmentów - mówiła Stone. - Interesujące jest to, że naprawdę wysokie stężenie utrzymuje się tylko przez krótki czas, przede wszystkim podczas deszczu i w szczytowym momencie burzy - dodała.

Jakie naukowcy mają rady dla alergików? Pozostać w domu podczas deszczu czy burzy, ale także i po nich. Może to być bowiem potencjalne źródło czynników uczulających, które mają negatywny wpływ na układ oddechowy.

Super Raport 21 V (goście: Müller, Neumann)

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.