Spis treści
Oskarżeni nie przychodzą do sądu
Proces przed Sądem Rejonowym w Bytomiu z wolna zmierza do końca. W piątek odbyła się tam kolejna rozprawa. Głównych, nomen-omen, "aktorów" zabrakło jednak na sali. Choć otrzymali powiadomienia o termie rozprawy to jednak nie przyszli. Nie przedstawili też sądowi też żadnego usprawiedliwienia. Co więcej okazało się, że Marcin F., nic nie robi sobie z dozoru, jaki wobec niego zastosowano. Nie stawia się w wyznaczonych dniach na policji tak jak powinien.
Polecany artykuł:
"Groził, że mnie wywiezie i zgwałci"
W sądzie zjawili się za to by złożyć zeznania kolejni świadkowie. tym razem były to dwie nastolatki. Dla jednej z nich - 17-letniej Weroniki wiązało się to wielkim stresem, nawet mimo upłynięcia wielu miesięcy od wydarzeń, które zaprowadziły Kawiaqa i Tucznika na ławę oskarżonych. Dziewczyna podczas zeznań zalała się łzami. W końcu powiedziała:
- Ja się teraz boję Marcina F. on kiedyś groził mi, że mnie wywiezie i zgwałci. Nękał mnie przez telefon. Wtedy w to nie wierzyłam, ale teraz się boję - mówiła nastolatka. - Moja koleżanka, którą Marcin F. wzywał podczas streamów też się go bała. On przyszedł kiedyś pod salon należący do mamy koleżanki i pluł na pod drzwi. Wyzywał też koleżankę. Wszystko to transmitował. Wyśmiewał się z tego, że koleżance zmarł ojciec - dodawała dziewczyna.
"Stał z nożem pod moim blokiem"
Po niej przed sędzią Martą Jasińską stanęła Martyna (18 l.). Zeznała, że "Tucznika" poznała w internecie, zaś "Kawiaq" podczas streamów upubliczniał jej zdjęcia i zdobyty podstępem adresu. Nastolatka podkreśliła jednak, że nie doznała żadnej szkody z powodu tego, że jej adres został upublicznionym. Jednak ona również powiedziała, że boi się Marcina F.
- On stał z nożem pod moim blokiem. Dlatego się boję - powiedziała.
Proces zbliża się do końca
W procesie został jeszcze tylko jeden świadek do wysłuchania - to brat Marcina F. - Bartłomiej M. Potem jeszcze na dwóch rozprawach sąd ma zamiar przeglądnąć wszystkie zgromadzone nagrania przedstawiające wątpliwe popisy obu oskarżonych. Sąd wyznaczył kolejne terminy rozpraw w maju. Niewykluczone, że "Tucznik" i "Kawiaq" zostaną na nie doprowadzeni.