Historia miłosna zakończyła się tragicznie. Nikt nie przypuszczał, że Kacper zabije Patrycję

2021-01-17 6:30 bw Anita Leszaj
Historia miłosna zakończyła się tragicznie. Nikt nie przypuszczał, że Kacper zabije Patrycję
Autor: arc. Historia miłosna zakończyła się tragicznie. Nikt nie przypuszczał, że Kacper zabije Patrycję

Poznali się około rok temu, gdy Patrycja P. kończyła 12 lat. Kacper S. był o rok starszy. "To była pierwsza miłość, wielka miłość", mówi dla "SE" ojciec chłopaka. Byli udaną parą, nic nie zapowiadało tragedii, co przyznają obie rodziny. Historia miłosna zakończyła się jednak tragicznie. Wydarzenia, które rozegrały się w Piekarach Śląskich, wstrząsnęły całą Polską.

Zabójstwo w Piekarach Śląskich. Kacper S. był dla nich jak członek rodziny

Patrycja P. z Bytomia miała 12 lat, gdy poznała Kacpra S., który był wówczas od niej o rok starszy. – To była pierwsza miłość, wielka miłość – potwierdza nam ojciec chłopaka. Choć Patrycja wraz z rodzicami i młodszym bratem mieszkała w Bytomiu, to bardzo często przyjeżdżała do Piekar Śląskich. To bowiem mieszkają jej dziadkowie, w małym domku z ogródkiem na obrzeżach miasta. – Patrycja wraz z rodzicami i bratem spędzała u dziadków niemal każdy weekend, ferie i wakacje – opowiada nam sąsiadka rodziny w Piekarach Śląskich. To właśnie u dziadków poznała swoją pierwszą miłość - Kacpra. Chłopak mieszkał niedaleko domu jej dziadków, na osiedlu. Rodzice Patrycji i dziadkowie szybko polubili chłopaka. Jak sami twierdzą, stał się dla nich jak syn. – Był jak członek naszej rodziny – potwierdzają Małgorzata i Mariusz, dziadkowie Patrycji. - Traktowaliśmy go jak syna - dodawali Marzena i Grzegorz P., rodzice 13-latki, w rozmowie z dziennikarzami. 

Zabójstwo w Piekarach Śląskich. "Jeździliśmy na wspólne wycieczki"

Rodzina Patrycji chętnie zabierała chłopka córki na wspólne wypady na ryby, na kajaki. Jeździli razem na wycieczki. – Kacper był z nami w wielu miejscach, bawił się z młodszymi dziećmi z rodziny Patrycji– mówi nam ciocia 13-latki. Dodaje, że nigdy nic nie zaniepokoiło ich w zachowaniu chłopaka, nigdy nie zachował się "podejrzanie" czy jak niezrównoważony. – To był bardzo fajny, spokojny i grzeczny chłopak z normalnej rodziny – podkreślają dziadkowie Patrycji. Tak uważała cała jej rodzina, cieszyła się, że Patrycja ma takiego chłopaka i nie mieli nic przeciwko temu, by spędzali ze sobą czas. Także rodzice Kacpra znali nastolatkę. – Mama Patrycji nawet do nas dzwoniła i chciała się z nami spotkać, ale nam wydawało się, że na to jest za wcześnie, przecież Kacper i Patrycja byli bardzo młodzi, niby już nie dzieci, ale jednak – mówi nam tata Kacpra. 

Zabójstwo w Piekarach Śląskich. Historia miłosna zakończyła się tragicznie

Mimo tego nie zabraniali synowi mieć sympatię. Trzy miesiące temu, niespodziewanie, Patrycja i Kacper rozstali się. – Nie wiem, co się stało, przestali się spotykać, syn nie mówił nam dlaczego, powtarzał tylko, że nie chce mieć więcej dziewczyny przynajmniej do 18. roku życia – mówi nam ojciec. Dodaje, że mama Patrycji dzwoniła do nich po rozstaniu dzieci, mówiła, że martwi się o córkę, bo załamała się, siedzi tylko w pokoju, a oni boją się, że coś może sobie zrobić. – Pracuję w Niemczech, tam dowiedziałem się o zaginięciu Patrycji. Ostatni raz z synem rozmawiałem w dniu jego 15. urodzin, zadzwoniłem do niego z życzeniami i przy okazji zapytałem o Patrycję. Powiedział mi, że na pewno się znajdzie – dodaje tata Kacpra. Niestety, historia miłosna zakończyła się tragicznie. Z ustaleń śledczych wynika, że Kacper S. zabił Patrycję P. w obawie przed jej ciążą. Sekcja zwłok potwierdziła, że 13-latka rzeczywiście w niej była. 

Zabójstwo w Piekarach Śląskich. Ciało Patrycji miało liczne rany kłute

Przypomnijmy, że 13-letnia Patrycja zaginęła, a ostatni raz widziana była we wtorek (12 stycznia) na ulicy Bytomskiej w Piekarach Śląskich. Szukali jej policjanci, lecz niestety, wkrótce dokonali makabrycznego odkrycia. W środę (13 stycznia), tuż przed godz. 15:00, na terenie niezabudowanym w Piekarach Śląskich funkcjonariusze znaleźli przykryte kartonem zwłoki Patrycji, z ranami kłutymi szyi i klatki piersiowej. - Miejsce, w którym ujawniono zwłoki wskazał kolega 13-latki, Kacper S. (lat 15), który w dniu wczorajszym przebywał w tej okolicy z dziewczynką. Oświadczył, że doszło tam do awantury z mężczyzną, podczas której chłopiec miał oddalić się, pozostawiając ją. Czynności z udziałem prokuratora w toku - nieoficjalnie dowiedział się wówczas "Super Express". Późniejsza wersja wydarzeń, jaką podał nastolatek przedstawia się koszmarnie. Okazuje się, że 13-latka była prawdopodobnie w ciąży. Jak przyznał... to on miał zabić. - 15-letni Kacper S. przyznał, ze dokonał zabójstwa 13-latki, z uwagi na to, że była z nim w ciąży - dowiedzieliśmy się ze źródła znającego sprawę.

Patrycja została zamordowana. Wkrótce obchodziłaby swoje urodziny