- Ruszył sezon grzewczy, niosąc ze sobą nie tylko ciepło, ale i problem przesuszonego powietrza, które negatywnie wpływa na zdrowie i komfort domowników.
- Eksperci wskazują, że optymalna wilgotność to 40-60%, a prostym sposobem na jej poprawę jest regularne rozkładanie mokrych ręczników na kaloryferach.
- Odkryj sprytny trik, który wykorzysta ciepło grzejników do naturalnej aromaterapii, błyskawicznie odmieniając atmosferę w domu i poprawiając samopoczucie!
Połóż to na kaloryferze w sezonie grzewczym. W mig zrobi się przyjemniej
Coraz chłodniejsze dni sprawiły, że w Polsce na dobre ruszył sezon grzewczy. Przez najbliższe kilka miesięcy grzejniki w naszych domach pozostaną nagrzane. Warto pamiętać, że od stycznia 2027 zmieniają się przepisy dotyczące ogrzewania budynków mieszkalnych. Mają one na celu wyeliminowanie sytuacji, w których jeden lokator ma cały czas wyłączenie grzejniki, a ogrzewają go sąsiedzi. W praktyce w przypadku całkowitego zakręcenia ogrzewania lokator może zostać obciążony kwotą minimalną związaną z utrzymaniem bazowej temperatury, zazwyczaj szacowanej na 16 st. Celsjusza.
Sezon grzewczy zapewnia nam oczywiście ciepło w domach. Wiele osób skarży się jednak, że nagrzane grzejniki mocno przesuszają powietrze. Eksperci wskazują, że najzdrowsza wilgotność powietrza wynosi od 40 do 60 proc. Wartości poniżej sprzyjają podrażnieniom błon śluzowych, wysychaniu gardła i śluzówki nosa, a także źle wpływają na kwiaty doniczkowe. Jeżeli zmagasz się z suchym powietrzem w domu pamiętaj o regularnym rozkładaniu mokrych ręczników na grzejnikach. Schnąc będą one nieznacznie zwilżać powietrze. Możesz także kupić specjalne nawilżacze powietrza, które już w kilka godzin odpowiednio nawilżą pomieszczenie.
Warto wiedzieć także, że sezon grzewczy daje spore możliwości w poprawie atmosfery w domu. Nic tak dobrze nie roznosi zapachów po pokoju, jak właśnie nagrzane kaloryfery. Eksperci od aromaterapii wskazują, że to właśnie w miesiącach jesiennych i zimowych można bawić się naturalnymi zapachami do pomieszczeń. Wystarczy, że weźmiesz bawełniany woreczek (najlepiej przepuszcza zapachy) i włożysz do niego suszone kwiaty i zioła. Szczególnie poleca się liście laurowe, rozmaryn, bazylię oraz szałwie. Rośliny te posiadają intensywne olejki eteryczne, które unoszą się w powietrzu. Pozytywnie wpływają one na nasze samopoczucie, redukują poziom stresu, a także łagodzą napięcia. Olejki zapachowe liści laurowych odtykają zatkane górne drogi oddechowe i wspomagają oddychanie. Dodatkowo, ładnie pachnąca przestrzeń wydaje się czystsza i lepiej się w niej odpoczywa. Woreczki z zawartością rozłóż po grzejnikach w całym mieszkaniu. Regularnie potrząsaj woreczkami lub delikatnie rozgniataj zioła, aby odświeżyć zapach. Raz na tydzień wymień zawartość woreczków na świeże, aby utrzymać intensywność aromatu i zapewnić ciągłe uwalnianie dobroczynnych substancji.Ciepło kaloryferów będzie aktywowało zapachy, które będą delikatnie unosić się po wnętrzach.