- Tuje, choć uchodzą za niewymagające, jesienią potrzebują specjalnej pielęgnacji, by przetrwać zimę i zachować intensywny, żywozielony kolor.
- Konieczne jest jesienne nawożenie potasowo-fosforowe do połowy października oraz kopczykowanie, które ochroni korzenie przed suszą fizjologiczną.
- Nie zapomnij o obfitym podlaniu przed mrozami – to klucz do zdrowia tui. Sprawdź, jak prawidłowo przygotować je na zimę!
Jak pielęgnować tuje jesienią?
Tuje to najpopularniejsza odmiana iglaków w Polsce. Najczęściej sadzi się na na żywopłotach, aby odgradzały nas od wścibskiego wzroku sąsiadów i przechodniów. Tuje zachwycają cały rok. Są zimozielone i nie mają wygórowanych wymagań pielęgnacyjnych. Jesienią warto jednak zadbać wzmocnienie układu korzeniowego. Dzięki temu krzewy lepiej zniosą zmienne warunki atmosferyczne, a wiosną będą mieć więcej energii do procesów wzrostu. Październik to ostatni dzwonek na jesienne nawożenie tui. Powinno być ono wykonane maksymalnie do połowy października. Zabieg ten skupia się na poprawie kondycji i wzmocnieniu całej rośliny. O tej porze roku unika się nawożenie tui odżywkami azotowymi. Składnik ten sztucznie wydłuża okres wegetacji i może bardzo osłabić roślinę przed zimą. Profesjonalni ogrodnicy zalecają, by jesienią sięgać po nawozy z dużą zawartością potasu oraz fosforu. W przypadku tui często poleca się nawożenie popiołem drzewnym. To najbardziej skuteczny i uniwersalny nawóz na jesień. Popiół drzewny dostarcza potasu oraz fosforu i skutecznie wzmacnia ogólną kondycję całej rośliny. Pamiętaj jednak, że popiół odkwasza glebę, a tuje potrzebują lekko kwaśnego podłoża. Oznacza to, że nawożenie popiołem drzewnym powinno być wyważone. Wokół korzenie jednego krzew rozsyp maksymalnie 1 garść popiołu, a następnie całość dokładnie podlej.
Zrób to z tujami przed zimą. Dzięki temu zabiegowi cały rok będą żywozielone
Tuje nie wymagają specjalnego okrywania na zimę. Jedynie młode sadzonki można delikatnie okryć agrowłókniną. W przypadku starszych iglaków wystarczy kopczykowanie. To ważny zabieg ponieważ jednym z największych zagrożeń dla tui zimą jest susza fizjologiczna. Jest to stan, w którym roślina nie jest w stanie pobierać wody z gleby, mimo że fizycznie ona się tam znajduje. Najczęściej wynika z powodu zbitej i niemalże zmrożonej ziemi zimą. Kopczykowanie, czyli rozsypywanie niewielkiego kopczyka z igliwia, liści lub torfu skutecznie obniża ryzyko suszy fizjologicznej. Zabieg ten chroni bowiem korzenie, a także przeciwdziała utracie wilgotności w glebie. Temperatura wokół korzeni tui jest nieco wyższa, dzięki temu roślina może lepiej pobierać wodę z otoczenia. Kopczykowanie przeprowadza się późną jesienią, gdy pojawiają się pierwsze przymrozki. Eksperci wskazują, że najlepiej robić to w drugiej połowie listopada.
prócz jesiennego nawożenia i kopczykowania, kluczowym zabiegiem dla tui przed zimą jest obfite podlanie. Tuje, jako rośliny zimozielone, transpirują wodę nawet zimą, gdy gleba jest zamarznięta. Dlatego niezwykle ważne jest, aby jesienią, przed nadejściem mrozów, solidnie je nawodnić. Upewnij się, że woda dotarła głęboko do systemu korzeniowego – to swoisty "magazyn" wody, który pomoże roślinie przetrwać okres suszy fizjologicznej i utrzymać żywozielony kolor igieł.