MPEC wstrzymał dostawy ciepła w Tarnowie. Koniec sezonu grzewczego

i

Autor: ri/cc0/pixabay zdjęcie ilustracyjne

MPEC wstrzymał dostawy ciepła w Tarnowie. Koniec sezonu grzewczego

2022-05-06 7:52

Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Tarnowie wstrzymało gotowość dostaw ciepła dla budynków podłączonych do sieci ciepłowniczej. To efekt utrzymujących się, wysokich temperatur oraz prognoz, że w najbliższym czasie nie spadną one radykalnie. Na indywidualny wniosek odbiorcy, MPEC może jednak zapewnić gotowość dostaw nawet przez cały rok.

MPEC wstrzymał dostawy ciepła w Tarnowie. Koniec sezonu grzewczego

Wysokie temperatury, które utrzymują się w Tarnowie od początku maja spowodowały reakcję Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki CieplnejSpółka poinformowała, że wstrzymuje gotowość dostaw ciepła do budynków podłączonych do miejskiej sieci ciepłowniczej. To oznacza, że nawet włączone kaloryfery nie będą dawały już ciepła. W dniach od 1 do 3 maja, temperatura o godz. 19.00 wynosiła w Tarnowie odpowiednio: 17,5, 19,1 oraz 18,8 st. Celsjusza, a prognozy pogody nie wskazują na radykalne ochłodzenie, które wymagałoby ponownego wznowienia dostaw ciepła w mieście.

Nie oznacza to jednak, że jesteśmy skazani wyłącznie na wskazania termometrów. Jest możliwość zapewnienia sobie ciepła z miejskiej sieci nawet przez cały rok. Szczegóły poniżej. 

PRZECZYTAJ: Wypadek śmiertelny w Radłowie. 37-letni motocyklista wpadł do rowu [ZDJĘCIA]

Tarnowski magistrat informuje, że na indywidualny wniosek odbiorcy, przy działających urządzeniach automatyki pogodowej, które sterować będą dostawą ciepła w zależności od temperatury zewnętrznej, MPEC może utrzymywać dyspozycyjność dostaw ciepła na potrzeby ogrzewania budynków przez cały rok. O nastawie wielkości temperatury, przy której następuje włączenie lub wyłączenie funkcji ogrzewania decyduje wówczas odbiorca.

ZOBACZ: Nie żyje Józef Leśniak, były poseł PiS. Miał 54 lata. "Choć bardzo cierpiał..."

Sonda
Czy masz dostęp do centralnego ogrzewania?
Beata Kozidrak usłyszała wyrok. Artystka wygłosiła też oświadczenie