Halowe Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce Kujawy Pomorze 26 w Toruniu: Dzień 2.
Już pierwszy dzień Halowych Mistrzostw Świata 2026 przyniósł ogrom emocji. To m.in. zmarnowana szansa medalowa Marii Żodzik, genialny bieg na 60 metrów mężczyzn z popisem Amerykanina Jordana Anthony'ego, złoto w pchnięciu kulą Case Jackson, udane biegi Natalii Bukowieckiej, Anny Wielgosz, Klaudii Kazimierskiej, Macieja Wyderki oraz Filipa Ostrowskiego. Na półfinałach na 60 metrów rywalizację zakończyli Oliwer Wdowik i Dominik Kopeć. 400 metrów kobiet nie poszło po myśli Justyny Święty-Ersetic, która nie przebiła się nawet do półfinałów.
Czytaj tutaj: Bolesna porażka Justyny Święty-Ersetic! Klęska w eliminacjach. „Jestem rozżalona”
Sobota to emocjonalny rollercoaster! Poranna sesja dnia drugiego przyniosła spokojny awans do półfinału na 60 metrów przez płotki Jakuba Szymańskiego i podobny sukces Damiana Czykiera. Dobrze pobiegła też Ewa Swoboda, która spokojnie weszła do półfinału. - Dziękuję wam za doping. Proszę rodziców, podnieście teraz ręce. Widzimy się po południu - powiedziała zadowolona sprinterka. Eliminacji nie przebrnęła Magdalena Stefanowicz. W samo południe wystartowała nasza sztafeta mieszana 4x400 metrów. To był debiut konkurencji na mistrzostwach świata!
Przy pierwszej zmianie doszło do kraksy, która odebrała szansę na medal reprezentacji Holandii. W potwornym zamieszaniu brali udział również Amerykanie, a po przekazaniu pałeczki na bieżni wylądował Kajetan Duszyński. W biegu wyraźnie prowadzenie zaznaczyli Belgowie i to oni pomknęli po złoto (3:15.60, SB). Za ich plecami rywalizację zakończyli Hiszpanie i Jamajczycy. Polska wylądowała poza podium z czasem 3:17.44. Czwarta lokata z pewnością pozostawiała ogromny niedosyt "Biało-Czerwonym", ale niedługo później przyszły wspaniałe wieści!
Po skutecznym proteście, sędziowie zdyskwalifikowali Jamajkę za spowodowanie zamieszania na pierwszej zmianie. Polska sztafeta wskoczyła na podium! Anna Gryc, która była na drugiej zmianie od razu sygnalizowała, że trzeba walczyć o korzystną dla nas decyzję. - Jamajka spowodowała olbrzymie zamieszanie, plątała się pod nogami. O uwzględnieniu protestu dowiedziałam się podczas kontroli kolców - powiedziała nam Gryc.
- Jestem wielokrotnie szczęśliwa. Kibice w Toruniu są wspaniali. Chciałam medalu dla nas, dla sztafety, ale przede wszystkim dla tych kibiców. Kiedy schodziliśmy z bieżni (wtedy jeszcze nie było informacji o medalu - dop. red.), klaskali, mówili że było super. Zalałam się łzami. Wtedy myślałam, że tak niewiele brakowało do medalu. Potem weszłam do mix zony, zaczęłam klaskać i piszczeć - powiedziała uradowana Justyna Święty-Ersetic w rozmowie z "Super Expressem".
Przez półfinał na 800 metrów kobiet nie przebrnęła Anna Wielgosz. Rywalizację w skoku wzwyż na 7. miejscu zakończył Mateusz Kołodziejski. Na 800 metrów panów liczyliśmy na finał, ale Filip Ostrowski i Maciej Wyderka nie wywalczyli awansu. Ten ostatni miał znakomity, trzeci czas, ale miał pecha, ponieważ startował w najszybszym biegu półfinału. - Prowadzenie biegu było jedyną słuszną taktyką. Pech chciał, że trafiłem do najmocniejszej serii - powiedział smutny Wyderka.
Fantastyczny był finał skoku wzwyż mężczyzn. Po fenomenalnej walce reprezentantów Ukrainy i Meksyku, złoto dla naszych sąsiadów zdobył Oleg Doroszczuk. Srebro dla Ericka Portillo (obaj skoczyli 2.30), a brąz dla Raymonda Richardsa z Jamajki (2.26).
Relacja z sesji wieczornej znajduje się pod galerią ze zdjęciami kibiców, którą aktualizujemy na bieząco, podobnie jak relację i komentarze sportowców! Artykuł jest cały czas uzupełniany!
Natalia Bukowiecka, Ewa Swoboda i Armand Duplantis w sesji wieczornej!
Relacja z sesji wieczornej pojawi się w godzinach wieczornych. Artykuł będzie aktualizowany!