Spis treści
Cztery lodołamacze ruszyły do ataku. Co dzieje się na Wiśle?
W sobotni poranek z Solca Kujawskiego ruszyła po Wiśle grupa lodołamaczy. Tygrys, Rekin, Orka i Foka w starciu z lodem okazują się niezastąpione. Te cztery jednostki, po minięciu Bydgoszczy, prą w górę rzeki, by rozbijać lodową pokrywę na rzece. A jest co kruszyć. Wisła pokryta jest taflą o grubości sięgającej miejscami nawet 30 centymetrów. Prof. Bogusław Pawłowski z UMK ogłosił w rozmowie zx Polską Agencją Prasową, że akcja nabrała dobrego tempa.
Lodołamacze mają zapobiegać powodziom i podtopieniom
Do popołudnia maszyny pokonały spory dystans, docierając na wysokość Górska. Do Bulwaru Filadelfijskiego w Toruniu brakuje im już tylko kilkunastu kilometrów. Czy lodołamacze dotrą do celu w niedzielę? Wszystko wskazuje na to, że jeśli nic nie pokrzyżuje planów służb, mieszkańcy Torunia zobaczą jednostki lada moment. Lodołamacze muszą wielokrotnie wracać i ciąć te same pola lodowe, by kra mogła swobodnie spłynąć w kierunku tamy we Włocławku. Choć służby zapewniają, że to działania prewencyjne i powódź nam nie grozi, trzeba dmuchać na zimne i nie dopuścić do powstania groźnych zatorów.