Groźny pożar zniszczył restaurację po „Kuchennych rewolucjach”. Właściciele zabrali głos

2026-10-26 11:53

Restauracja Młyn w Bytowie, specjalizująca się w kuchni regionalnej, przeszła „Kuchenne rewolucje” Magdy Gessler w 2015 roku. Od tego czasu lokal cieszył się popularnością wśród gości, którzy chętnie wracali na obiady i kolacje serwowane w zabytkowym budynku młyna. Niestety, w ostatni weekend października tego roku właścicieli restauracji spotkała tragedia. W budynku wybuchł pożar, a lokal został zamknięty do odwołania. „Kochani dziękujemy za wszystkie słowa wsparcia. Sytuacja jest świeża i musimy zebrać myśli oraz podjąć ważne dla nas decyzje” – przekazali właściciele. W komentarzach nie zabrakło również słów otuchy od internautów.

Magda Gessler przeprowadziła „Kuchenne rewolucje” w Bytowie. Restauracja Młyn przeszła ogromną metamorfozę

W 2015 roku Magda Gessler odwiedziła Bytów, gdzie przeprowadziła „Kuchenne rewolucje” w restauracji mieszczącej się w zabytkowym młynie. Kilka lat wcześniej Mariusz przekonał swoją żonę Wiolettę do zakupu ponad 200-letniego budynku, w którym zamierzali otworzyć własny lokal gastronomiczny. Choć kobieta początkowo obawiała się tak dużej inwestycji, ostatecznie przystała na propozycję męża. Po gruntownym remoncie zabytkowego obiektu małżeństwo otworzyło wymarzoną restaurację. Niestety, zamiast oczekiwanego sukcesu pojawiły się kłopoty finansowe.

Lokal odwiedzało niewielu gości, a uzyskiwane przychody nie wystarczały na pokrycie kosztów działalności. Właściciele postanowili więc zwrócić się o pomoc do Magdy Gessler. Podczas wizyty znanej restauratorki lokal przeszedł ogromną metamorfozę, której towarzyszyło wiele emocji i wzruszeń. Bytowska restauracja pojawiła się w szóstym odcinku jedenastego sezonu „Kuchennych rewolucji”. Po emisji programu zainteresowanie lokalem znacznie wzrosło, a restauracja ponownie zaczęła przyciągać tłumy gości.

Groźny pożar restauracji Młyn w Bytowie. Na miejscu pracowało 17 zastępów straży pożarnej

Niestety, w niedzielę, 25 października, w restauracji Młyn w Bytowie wybuchł groźny pożar. Zgłoszenie o pojawieniu się ognia wpłynęło do służb kilkanaście minut przed południem. Początkowo płomienie objęły pomieszczenia kuchenne, jednak ogień szybko zaczął się rozprzestrzeniać. W krótkim czasie pożar przeniósł się na wyższą kondygnację i całkowicie objął poddasze budynku. Dwie osoby przebywające wewnątrz zdołały samodzielnie opuścić lokal jeszcze przed przyjazdem pierwszych zastępów straży pożarnej. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Akcja gaśnicza była trudna i wymagała zaangażowania znacznych sił. Na miejscu pracowało łącznie 17 zastępów straży pożarnej. Oprócz gaszenia płomieni strażacy prowadzili również prace rozbiórkowe, które umożliwiły im dotarcie do ukrytych zarzewi ognia. Dzięki temu mogli dokładnie sprawdzić pogorzelisko i upewnić się, że pożar został całkowicie ugaszony.

Niestety, straty okazały się ogromne, a pan Mariusz i pani Wioletta zostali zmuszeni do tymczasowego zamknięcia lokalu.

- Kochani dziękujemy za wszystkie słowa wsparcia. Sytuacja jest świeża i musimy zebrać myśli oraz podjąć ważne dla nas decyzje. W obecnej sytuacji pozostajemy zamknięci. Jak będziemy wiedzieli coś więcej to wrócimy do was z tą informacją. Bardzo prosimy o wyrozumiałość – relacjonują właściciele w mediach społecznościowych.

Internauci wspierają właścicieli restauracji. „Jestem zdruzgotana tym, co się wydarzyło”

Internauci, poruszeni tragicznymi wydarzeniami, nie szczędzą właścicielom restauracji słów otuchy i wsparcia. W komentarzach wspominają wyjątkową kuchnię, serwowaną tam dziczyznę – zdaniem wielu - najlepszą na Kaszubach, oraz piękne wnętrza zabytkowego lokalu.

- Życzę Wam kochani,panie Mariuszu wraz z żoną dużo świętej wytrwałości. Nie mogę przestać o Was myśleć, współczuję całym sercem i powierzam Bogu w modlitwie. Pamiętam Wasze kuchenne rewolucje ,pamiętam wszystko Co pan ,panie Mariuszu mówił. Baaardzo mnie to ujęło, płakałam razem z panem. Kibicowałam Wam z głębi serca. Jestem zdruzgotana tym co się wydarzyło. Przytulam państwa serdecznie i mocno pozdrawiam – komentuje jeden z internautów.

- Dużo sił i wytrwałości dla Waszej ekipy. Bardzo nam przykro. – Współczuję. Do tej pory pamiętam u państwa te pyszne dania z dziczyzny jak byliśmy na Kaszubach. Życzę dużo siły – ubolewają goście restauracji.

Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI