- Podczas wizyty duszpasterskiej w jednym z domów, kot niespodziewanie wywołał mały pożar.
- Zwierzę, wskakując na stół, przypadkowo zahaczyło ogonem o płonącą świecę, która następnie spadła na krzesło.
- Dzięki szybkiej reakcji domowników udało się uniknąć poważniejszych konsekwencji.
- Zobacz, jak ksiądz podsumował to niezwykłe zdarzenie!
Czas wizyt duszpasterskich dobiega końca, lecz w mediach nadal duchowni dzielą się relacjami z tego typu wizyt i podsumowaniami. Między innymi w jednej z parafii w Częstochowie ksiądz zdradził ile rodzin otworzyło mu drzwi do domów, a więcej w tym temacie przeczytacie tutaj: Podsumowanie kolędy 2026 w Częstochowie. Proboszcz ujawnił, ile rodzin otworzyło drzwi. Znany z TikToka ksiądz Sebastian Kosecki równiez postanowił podsumować jedną z kolęd, lecz nie pod względem finansowym czy frekwencji. Okazuje się, że duchowny zrelacjonował nietypową sytuację z udziałem kota, która niemal doprowadziła do tragedii!
Szok na kolędzie. Chwila nieuwagi i ogon kota stanął w ogniu
Ksiądz Sebastian Kosecki na TikToku opowiedział, iż podczas odmawiania modlitwy "Ojcze Nasz" kot brytyjski właścicieli domu nagle postanowił wskoczyć na stół. Niestety podczs tego manewru zwierzę zahaczyło ogonem o palącą się świecę.
Nagle piękny, brytyjski kot wskakuje na stół [...]. Zahacza ogonem o świeczkę i ogon zaczyna mu się palić. Dosłownie! Pan, który tam był zaczął mu gasić ten ogon. Czuć było spaleniznę - opowiadał duchowny w filmie na TikToku.
Na dodatek po ułamku sekundy świeca spadła na krzesło, które również prawie zaczęło się palić. Czujność domowników bez wątpienia miała tu duże znaczenie.
Gasząc ten ogon, zwalił świeczkę ze stołu. Ta przewróciła się na krzesełko, prawie krzesełko zaczęło się palić. Stałem obok, więc w ostatniej chwili złapałem tę świeczkę. Postawiłem ją na stół i wtedy padło: AMEN. No to było ciekawe - opowiadał duchowny w filmie na TikToku.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Zasady wizyty duszpasterskiej. Jest 6 punktów
W sekcji komentarzy pod filmem lada moment pojawiło się mnóstwo wpisów internautów.
Myślałem że ogon kota został ugaszony wodą święconą
O jejku jaka historia,no takiej jeszcze nie słyszałam
No takich rzeczy to na kolędzie nie miałem
Dlatego mój Brytyjczyk zawsze jest bezpiecznie na czas kolędy zamknięty w oddzielnym pokoju, bo uwielbia obwąchiwać świece
- czytamy w sekcji komentarzy pod filmem.
Polecany artykuł:
