Dramatyczne chwile w autobusie
Do zdarzenia doszło w piątek (24 kwietnia) wieczorem w Alejach Jerozolimskich w Warszawie. Autobus linii 517 zatrzymał się naprzeciw wejścia do fundacji UNITERS, kilka metrów przed przystankiem. Jak relacjonowali świadkowie, w pojeździe nagle zasłabła młoda pasażerka.
− W środku młoda dziewczyna straciła przytomność − przekazywała fundacja. Sytuacja była krytyczna: 18-latka przestała oddychać, doszło do zatrzymania krążenia. Na pomoc natychmiast ruszył kierowca autobusu, pan Andrzej. Przerwał kurs i rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową, prowadząc ją aż do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.
Świadkowie podkreślali jego opanowanie i zdecydowanie. − Reanimował ją aż do przyjazdu karetki, zachowując spokój, instruował ludzi, co i jak mają robić − relacjonowano. Jak się później okazało, była to pierwsza taka sytuacja w jego życiu. Mimo to działał profesjonalnie, angażując także innych obecnych na miejscu.
Po przyjeździe ratowników działania były kontynuowane. U młodej kobiety udało się przywrócić akcję serca. W stanie krytycznym została przetransportowana do szpitala, gdzie lekarze podjęli dalszą walkę o jej życie. − Każda sekunda ma znaczenie − przypominano w relacjach świadków, wskazując na postawę kierowcy jako przykład właściwego działania w podobnych sytuacjach zagrożenia życia.
Tragiczny finał akcji ratunkowej
Niestety, kilka dni później dotarły do nas tragiczne wiadomości. 18-letnia Karolina zmarła we wtorek (28 kwietnia) w szpitalu. Była uczennicą czwartej klasy liceum ogólnokształcącego z oddziałami dwujęzycznymi w Warszawie. Przygotowywała się do matury.
Szkoła żegna zmarłą nastolatkę
Szkoła pożegnała ją poruszającym wpisem. − Jeszcze 24 kwietnia była z nami podczas uroczystego zakończenia roku klas czwartych, pełna planów, nadziei i marzeń − napisano. − Trudno pogodzić się z myślą, że Jej droga została przerwana tak nagle i niespodziewanie − dodano.
We wspomnieniu podkreślono, że Karolina była osobą „pełną ciepła, życzliwości i wrażliwości”, a jej obecność „pozostawiła trwały ślad w szkolnej społeczności”. Uczniowie zaangażowali się również w pomoc, organizując zbiórkę krwi. Dziewczyna była także parafianką jednej z warszawskich parafii.