Marka zmiażdżyła prasa. Konał w samotności na polu. Osierocił córeczkę

2021-09-21 11:01
Marek konał w samotności na polu. To była straszna śmierć. Osierocił córeczkę
Autor: reprodukcja Andrzej Woźniak/SUPER EXPRESS Marek konał w samotności na polu. To była straszna śmierć. Osierocił córeczkę

Okropna tragedia na Mazowszu. Prasa do rolowania siana wciągnęła rolnika w wirujące tryby. Mężczyzna skonał w samotności na polu. Znalazł go brat, który spostrzegł z daleka stojący bez ruchu traktor. Na ratunek było już z późno.

To była potworna śmierć, której nikt nie mógł zapobiec. Marek K. (+51 l.) ze Stoku Ruskiego (mazowieckie) sam był na odludnym polu i gdy wpadł w tryby belownicy nie było nikogo, kto by zatrzymał pracującą maszynę. Do tragedii doszło późny popołudniem, półtora kilometra od gospodarstwa rolnika. Marek K. u schyłku dnia postanowił zbelować siano, by wyrobić się przed nocą i nadchodzącym deszczem. Zaczepił sprzęt do belowania i wyjechał w pole mówiąc żonie, że niedługo wróci. Roboty nie było za wiele, bo na jakieś czterdzieści minut. Początkowo wszystko szło dobrze. Z maszyny wytaczały się wzorowe bele siana. Ale w pewnej chwili coś się zaczęło psuć. Siano zablokowało się w trybach, które zaczęły skrzypieć.

Przeczytaj: Spowiedź mordercy. Jakub zdradził, jak zabił swoją ukochaną 16-letnią Anię. Obecni na sali rozpraw nie wierzyli własnym uszom

Koszmarna śmierć Marka. Zmarł w potwornych męczarniach w samotności na polu

Pan Marek zeskoczył z traktora nie gasząc go i poszedł zobaczyć, co się dzieje. Faktycznie na jednym z wałków było za dużo siana. Schylił się i złapał długą wyschniętą trawę, by odblokować urządzenie. Pracujący wirnik chwycił go za rękę i wciągną do środka belownicy. Obracające się wałki zmiażdżyły ciało rolnika. Marek zmarł w potwornych męczarniach w samotności na polu.

Zobacz: Trzy małe dziewczynki nie pójdą od września do szkoły. Zginęły w tragicznym wypadku w Elżbietowie

- Nieżyjącego Marka znalazł na polu drugi syn, gdy pracował kilkaset metrów dalej – mówi Anna Z. (73 l.) matka Marka. – Pojechał zobaczyć, co się dzieje kiedy spostrzegł, że traktor stoi od dłuższego czasu. Marek już nie żył, zmiażdżyła go maszyna, którą belował siano. Nie mogę sobie dać rady z myślą, że mój syn nie żyje – ociera łzy.

Marek osierocił 14-letnią córkę

Pogrzeb Marka odbył się w ubiegłym tygodniu. W ostatniej drodze towarzyszyła rolnikowi rodzina, znajomi, mieszkańcy pobliskich wiosek i druhowie okolicznych OSP, bo tragicznie zmarły był ochotnikiem miejscowej straży.

Marek K. osierocił 14-letnią córkę.

Sprawdź: Jakub mówił, że kocha 16-letnią Anię do szaleństwa. Udusił swoją miłość paskiem

Rozrzutnik wciągnął 52-letniego rolnika
Sonda
Często wspierasz zbiórki charytatywne?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE