„To absurd naszego systemu”
Waldemar Trelka, starosta radomski, nie ukrywa, że sytuacja pionkowskiej chirurgii pokazuje jeden z największych problemów szpitali powiatowych.
Pionkowska chirurgia to przykład absurdu obecnego systemu. Mamy tam dobry zespół lekarzy i pielęgniarek, są pacjenci i codziennie wykonywane są operacje, ale finansowanie oddziału z NFZ jest o wiele niższe od kosztów jego działalności – mówi Waldemar Trelka.
Jak podkreśla, problemem nie jest więc brak lekarzy ani zainteresowania leczeniem. Wręcz przeciwnie. W szpitalu są pacjenci, a zabiegi wykonywane są każdego dnia.
Dochodzi do tego, że im więcej operacji, tym większe koszty, a ponieważ NFZ płaci coraz mniej, rosną też straty – dodaje starosta.
Planowane zamknięcie Oddziału Chirurgii Ogólnej ma nastąpić 31 grudnia 2026 r. Pod koniec sierpnia Rada Społeczna szpitala pozytywnie zaopiniowała wniosek dyrekcji w tej sprawie.
Chirurgia przynosi straty
Bernarda Dudek, dyrektor SPZZOZ w Pionkach, również przyznaje wprost, że najważniejszym powodem likwidacji są pieniądze.
Podstawową przyczyną planowanych zmian są względy ekonomiczne – przekazała nam Bernarda Dudek.
Jak tłumaczy dyrekcja placówki, wyceny procedur chirurgicznych przez NFZ nie pokrywają rzeczywistych kosztów funkcjonowania oddziału. Jednocześnie rosną wynagrodzenia personelu oraz pozostałe wydatki szpitala. Problemem ma być też ograniczony katalog zabiegów, które mogą wykonywać szpitale powiatowe pierwszego poziomu zabezpieczenia.
Skala problemów finansowych całego szpitala jest ogromna. Jeszcze w 2022 roku placówka miała 1,94 mln zł zysku, a rok później ponad pół miliona złotych na plusie. W 2025 roku strata wyniosła już 8,47 mln zł, a tylko w pierwszym półroczu 2026 roku kolejne 6,3 mln zł.
Powiat jak „dobry wujek”. Ale pieniądze się kończą
Podobnie jak wiele innych szpitali powiatowych w Polsce, placówka w Pionkach jest dofinansowywana przez samorząd. Powiat pożyczył jej w sumie ponad 23 mln zł na zero procent, a ponad połowę tej kwoty już umorzył. Pieniądze były przeznaczane m.in. na redukcję zadłużenia, bieżącą działalność i utrzymanie wszystkich oddziałów.
Starosta obrazowo opisuje rolę samorządu.
Powiat jest raczej w roli „dobrego wujka”, który zawsze poratuje kolejnymi milionami na spłatę nie swoich długów, ale niestety, nam też kończą się pieniądze – przyznaje Waldemar Trelka.
Do końca tego roku szpital ma potrzebować jeszcze prawie 10 mln zł na spłatę zobowiązań wymagalnych. Starosta zaznacza jednak, że nawet kolejne pieniądze nie dają gwarancji, że za kilka miesięcy problem nie wróci.
Powiat nie jest w stanie zastępować NFZ w nieskończoność – podkreśla.
Co z pacjentami po zamknięciu chirurgii?
Do końca grudnia oddział ma działać normalnie. Szpital zapewnia, że zaplanowane obecnie zabiegi odbywają się zgodnie z planem i do 31 grudnia chirurgia będzie funkcjonowała na dotychczasowych zasadach.
Później pacjenci wymagający leczenia chirurgicznego będą kierowani do innych placówek. Szpital wskazuje przede wszystkim Radom i Kozienice. Oznacza to dla mieszkańców Pionek konieczność dojazdu ponad 20 km, a w przypadku Radomia niemal 30 km.
Decyzja może więc budzić obawy także o bezpieczeństwo mieszkańców, zwłaszcza w nagłych przypadkach, gdy liczy się czas. Pacjent, który trafi do szpitala w Pionkach, ma zostać zbadany i zabezpieczony przez lekarza oraz personel Izby Przyjęć. Jeżeli będzie konieczna operacja lub specjalistyczne leczenie chirurgiczne, zostanie przekazany i w razie potrzeby przetransportowany do innego szpitala.
Co powstanie w miejscu chirurgii? Pierwszy plan zakłada powiększenie opieki długoterminowej o kolejnych 20 łóżek. Szpital musi jednak uzyskać na to zgodę. Jeśli jej nie dostanie, chce uruchomić tam diagnostykę, konsultacje i zabiegi finansowane poza NFZ.
Na razie chirurgia jest jedynym oddziałem przeznaczonym do tak poważnych zmian. Dyrekcja zapewnia, że obecnie nie planuje likwidacji ani przekształcenia żadnego z pozostałych oddziałów szpitala.