Patryk D. z aktem oskarżenia. Patoinfluancer zabił pieszego, mógł pędzić 160 km/h

2022-03-10 14:16

Była gwiazda mediów społecznościowych - Patryk D. (27 l.), w lipcową noc swoim autem zmiótł z jezdni Emila (45 l.) - niepełnosprawną osobę w kryzysie bezdomności. Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko patoinfluencerowi. Jak podają biegli, Patryk mógł pędzić nawet 160 km/h.

Tragicznym wypadkiem, do jakiego doszło na ulicy Marszałkowskiej żyła cała Warszawa. W nocy z 17 na 18 lipca, około godz. 1 białe porsche potrąciło tam 45-letniego Emila, który poruszając się o kulach przechodził przez ulicę na wysokości Domów Handlowych Centrum. Niepełnosprawnego nie dało się uratować, jego ciało wylądowało w znacznej odległości od miejsca wypadku, a noga kilka metrów dalej. W pobliżu miejsca wypadku rozrzucone były też inwalidzkie kule, na jezdni leżał but. Jak ustalili dziennikarze „Super Expressu”, osobą która spowodowała wypadek jest Patryk D. - gwiazda TikToka, po wypadku okrzyknięta mianem „patoinfluencera”.

Pod koniec lutego, Prokuratura Rejonowa Sródmieście-Północ skierowała akt oskarżenia przeciwko Patrykowi D. do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, śledczy zarzucili patoinfluencerowi, że umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym oraz nieumyślnie spowodował wypadek. - Mężczyzna nie zachował szczególnej ostrożności przy wyprzedzaniu innego samochodu oraz poruszania się z prędkością zapewniającą zapanowanie nad pojazdem - poinformowała PAP Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Prokuratura dysponuje również wynikami badania biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, które wykazały, że w chwili poprzedzającej potrącenie prędkość samochodu prowadzonego przez Patryka D. wynosiła 137-160 km/h.

Patryk D. w przeszłości był karany za wykroczenia drogowe, miał także zatrzymane prawojazdy. Samochód, którym potrącił pieszego był w leasingu. Dzień po wypadku w mieszkaniu Patryka D. śledczy znaleźli 0,46 grama mefedronu, za co również odpowie przed sądem. - Podczas przesłuchania Patryk D. nie przyznał się do popełnienia obu zarzucanych mu czynów - podkreśliła prokurator Skrzyniarz.

Zamieć w Rzeszowie. Pogodowa masakra w stolicy Podkarpacia
Sonda
Czy powinny być surowsze kary dla piratów drogowych?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE