Perfidny oszust zatrzymany. Zamiast cennych dzieł sprzedawał bezwartościowy bubel

2022-05-19 14:08
Perfidny oszust zatrzymany. Klienci kupowali u niego nieistniejący towar?
Autor: PIXABAY.COM/POLICJA Perfidny oszust zatrzymany. Klienci kupowali u niego nieistniejący towar?

Mokotowscy funkcjonariusze zatrzymali 35-latka, który prowadził lewy antykwariat internetowy. Mężczyzna wystawiał w sklepie obrazy znanych artystów, figurki, dzbanki posiadające wartość antykwaryczną. Niestety, wielu zainteresowanych nie otrzymywało swoich zamówień, a część osób dostawała zupełnie inne przedmioty! W taki sposób wyłudził 6500 złotych!

Oszukiwał klientów

Zawiadomienie zostało zgłoszone na policję przez osoby oszukane na aukcjach jednego z antykwariatów internetowych. Sprawą niemalże natychmiast zajęli się policjanci ścigający przestępstwa gospodarcze oraz ich sprawców. - Funkcjonariusze ustalili, że na stronie antykwariatu były wystawiane dzieła sztuki w postaci obrazów znanych malarzy oraz pochodzące z poprzednich stuleci wartościowe przedmioty, takie jak figurki, dzbanki, książki, fotografie, ikony, dokumenty, mapy, grafiki, cenny rękopisy i inne - przekazał podkom. Robert Koniuszy z mokotowskiej policji.

CZYTAJ RÓWNIEŻOszustwo na żołnierza. Seniorka padła ofiarą oszusta, nadal wierzy, że pomaga amerykańskiemu żołnierzowi

Jak wyglądały transakcje poprzez lewy antykwariat? Osoba, która była zainteresowana kupnem rzeczy ze sklep, składała zamówienie, wypełniała specjalny formularz dostępny na stronie i opłacała przedmiot wraz z kosztami przesyłki. - Kiedy zakupiona rzecz docierała do klienta, okazywało się, że to zupełnie coś innego - dodał policjant z Mokotowa.

Wysyłane rzeczy nie miały praktycznie żadnej wartości antykwarycznej, były bezwartościowe. W niektórych przypadkach przesyłki w ogóle nie docierały do odbiorców!

Proceder trwał w najlepsze

Policjanci w toku śledztwa ustalili, że wszystkich transakcji dokonuje 47-letni mieszkaniec z GrajewaFunkcjonariusze odwiedzili podejrzanego w jego miejscu zamieszkania, a następnie przewieźli go do komendy policji w Warszawie. Nie był to jednak dobry trop. 

- W trakcie czynności okazało się, że to tak zwany „słup”. Na 47-latka zostało założone konto internetowe oraz bankowe. Mężczyzna sprzedał swoje dane za kilkaset złotych, ale jak przekazał, nie był świadomy tego, że będą wykorzystywane do popełnienia przestępstwa - opowiadał dalej podkom. Koniuszy.

ZOBACZ RÓWNIEŻNiepełnosprawny naciąga ludzi na ulicy! To słynny podwarszawski oszust

Kolejny ślad w śledztwie doprowadził policjantów do 35-letniego mieszkańca warszawskiego Śródmieścia. I jak okazało się, był to strzał w dziesiątkę. Następnego dnia od aresztowania usłyszał zarzuty popełnienia czterech przestępstwa. Za perfidne oszustwo grozi mu nawet 8 lat pozbawienia wolności.

Zgłosiła na policję oszustwo, ale nadal wierzy, że pomaga przyjacielowi z internetu
Sonda
Padłeś kiedyś ofiarą internetowego oszustwa?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE