Makabra na drodze

Pijany szaleniec rozjechał kolarzy i strażaka pod Tarczynem. Jakub O. usłyszał wyrok

2023-02-10 16:23

Jakub O. (46 l.), który w maju 2022 r. rozjechał kolarzy pod Tarczynem usłyszał wyrok! Sąd Okręgowy w Radomiu nie miał wątpliwości, że oskarżony jest winny. 46-latek prowadził samochód kompletnie pijany. Tomasz L. Zginął na miejscu, jego kolega do końca życia pozostanie niepełnosprawny a wielu innych zostało feralnego dnia rannych. Ma spędzić za kratami ponad 7 lat.

Jakub O. rozjechał rowerzystów i strażaka pod Tarczynem. Zapadł wyrok

Grupa kolarzy ze stowarzyszenia SzoSza wybrała się 18 maja 2022 r. na wspólny rajd w okolice Tarczyna. Nic nie wskazywało na tragedię, jak rozegrała się tego feralnego dnia. Gdy grupa przejeżdżała przez Przypki pod Tarczynem nagle rozegrał się dramat. O godz. 19:50 rozpędzona honda jazz z wielkim impetem wjechała w grupę rowerzystów. Kierowca uciekł, nie udzielając rannym pomocy.

Chwilę wcześniej Jakub O. w drogowym amoku próbował rozjechać strażaka, który gasił ciągnik w pobliskich Krakowianach. Jeden z druhów zorientował się, że kierowca jest pijany i próbował zabrać mu kluczyki. Wtedy Jakub O. z całej siły wcisnął gaz. - Kątem oka zobaczyłem pędzący prosto na mnie samochód. Odskoczyłem w ostatniej chwili, unikając śmierci pod kołami - powiedział w rozmowie z „Super Expressem” Dawid Kłapkowski (25 l.). Młody strażak został mocno poturbowany i trafił do szpitala.

Po zatrzymaniu okazało się, że w chwili zdarzenia Jakub O. miał ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie. Policja znalazła też w jego domu marihuanę. Usłyszał zarzuty spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu, nieudzielenia pomocy poszkodowanym i posiadania narkotyków. 7 lutego 2023 r. sąd wydał wyrok. Łącznie ma spędzić w więzieniu 7 lat i dwa miesiące. Do tego musi zapłacić 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej i ponad 63 tys. nawiązek rodzinie zabitego Tomasza i poszkodowanym wypadku. - Na tyle sąd wycenił życie jednego człowieka oraz trwałą niepełnosprawność drugiego – skomentował w mediach społecznościowych pan Rafał, jeden z członków grupy SzoSza. - Prokurator, choć mógł żądać 15 lat, wystąpił o 10. Obrona chciała 5. Krakowskim targiem ustalili 7. Niech każdy oceni czy to adekwatna kara za zabicie człowieka, osierocenie dwójki dzieci, oraz niepełnosprawność drugiego chłopaka – dodaje. Na razie nie wiadomo, czy oskarżyciele wniosą o apelację.

Sonda
Czy kary dla pijanych kierowców powinny być wyższe?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki